Zjadasz plastik. Nawet o tym nie wiesz

Plastikowe odpady to zmora naszych czasów. Produkujemy ich tyle, że nie nadążamy z ich przetwarzaniem. To jednak nie jest najgorsze. Wszechobecny plastik ma także negatywny wpływ na nasze zdrowie.

Główny Inspektorat Sanitarny podaje, że globalne wykorzystanie plastiku sprawia, iż jest go coraz więcej w środowisku naturalnym. W morzach i oceanach powstają rozległe obszary (nawet wielkości Francji!), w których pływają sztuczne odpady. Te z czasem rozpadają się na mikro- i nanocząsteczki, trafiając ostatecznie do spożywanych przez nas ryb i owoców morza. Obecność mikroplastików stwierdzono także w miodzie, piwie i soli kuchennej.

To jednak nie wszystko. Cząsteczki plastiku znajdujące się np. w kosmetykach do kąpieli, przedostają się także do wód śródlądowych. Ostatecznie trafiają do organizmów zwierząt, a co za tym idzie, także do naszych. Z tego powodu od lipca w Wielkiej Brytanii obowiązywać będzie zakaz sprzedaży kosmetyków z plastikowymi mikrogranulkami. Od jakiegoś czasu ten sam zakaz obowiązuje również w USA.

Więcej plastiku niż ryb

Światowe Forum Gospodarcze alarmuje, że jeśli do oceanów ciągle będzie trafiać tyle plastiku, co obecnie, to za 30 lat będzie w nich pływać wagowo więcej tworzyw sztucznych niż ryb. Między innymi dlatego Komisja Europejska zamierza opracować strategię, której celem będzie zwiększenie poziomu recyklingu plastiku.

Zgodnie z planem mają zostać spełnione trzy kryteria. Pierwsze – do 2030 r. wszystkie opakowania z tworzyw sztucznych mają nadawać się do przetworzenia. Obecnie recyklingowi poddawanych jest jedynie 30 proc. z nich. Drugie – ma zmniejszyć się zużycie plastików jednorazowego użytku. Trzecie – mają zostać wprowadzone ograniczenia dotyczące stosowania mikroplastików w produktach. Wieloletni plan ograniczenia ilości plastikowych śmieci przedstawiła niedawno także brytyjska premier Theresa May.

Używaj ekotoreb

W Polsce póki co wprowadzono średnio udaną “rewolucję śmieciową” oraz od stycznia tego roku, opłatę recyklingową za plastikowe torby, które kupujemy przy sklepowych kasach. Ma to ograniczyć ich stosowanie i zachęcić Polaków do używania toreb wielorazowego użytku. Wciąż bezpłatne są tzw. zrywki, czyli torby o grubości mniejszej niż 15 mikrometrów.

W czym przechowujesz żywność?

Niestety, problem z wpływem plastiku na nasze zdrowie nie kończy się na wchłanianiu przez nas jego mikrocząsteczek. Niezdrowe jest także – choć przecież tak powszechne – przechowywanie żywności w plastikowych opakowaniach. Okazuje się bowiem, że zawarte w nich związki chemiczne przenikają do żywności. Tylko niektóre typy plastiku uważane są za bezpieczne.

Które? Można to łatwo sprawdzić, obserwując oznaczenia na opakowaniach. O rodzaju plastiku informuje konsumenta trójkąt złożony z trzech strzałek, w którym umieszczona jest cyfra.

1 to PET – w tym plastiku najczęściej przechowywana jest woda. PET nie jest opakowaniem bezpiecznym, przenikają bowiem z niego do żywności substancje, które przypominają estrogeny, czyli hormony żeńskie. Nie należy ich też ponownie wykorzystywać, ani wystawiać na działanie słońca. Zaleca się, by temperatura ich przechowywania nie przekraczała 15 st. C.

2 to HDPE – w tych opakowaniach można bezpiecznie przechowywać żywność. Nadają się także do wielokrotnego użytku.

3 to PVC – tworzywo to wykorzystywane jest np. do produkcji folii. Niestety wydziela toksyny i nie jest uważane za bezpieczne.

4 to LDPE – opakowania opatrzone tą cyfrą uważane są za względnie bezpieczne.

5 to PP – w tych opakowaniach można bezpiecznie przechowywać żywność. Nadają się także do wielokrotnego użytku.

6 to PS – z tego materiału wytwarza się styropian i nie powinien on być używany to przechowywania żywności.

7 – to wszystkie inne plastiki, które nie powinny mieć kontaktu z żywnością.

 

Hanna Kampa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.