Zdrowe tycie

Wielu dałoby wiele, żeby schudnąć. Są jednak i tacy, którym zależy na czymś wręcz przeciwnym. Jak więc zdrowo przytyć?

Aleksandra Brzeźniak, dietetyczka z Centrum Dietetycznego Naturhouse w Tarnowskich Górach mówi, że dieta, której celem jest zwiększenie masy ciała, wcale nie musi, a nawet nie powinna być niezdrowa. Choć pytanie, jak zdrowo przytyć, pojawia się dosyć często, to równie często panuje pewne niezrozumienie, bo przecież osoby szczupłe, czy chude powinny się cieszyć, że mogą jeść wszystko i nie tyją. Niedowaga jednak często wpędza osoby nią dotknięte w kompleksy. Dlatego dobrą wiadomością jest to, że można przytyć zdrowo dzięki zbilansowanej diecie i aktywności fizycznej.

Fastfood? Nie tędy droga

Gdy myśli się o przytyciu, często pierwszą myślą, jaka się nasuwa, jest spożywanie wysokokalorycznej żywności, fastfoodów czy słodyczy. – Nie tędy droga. Myśląc o zdrowym przytyciu, mam na myśli zwiększenie masy mięśniowej, a nie wyhodowanie oponki na brzuchu i cellulitu. Jakość masy, która ma się zwiększyć, zależy od źródła dodatkowych kalorii. Poza tym, jedząc śmieciowe jedzenie bardzo prawdopodobne jest wypracowanie złych nawyków żywieniowych, które na dłuższą metę mogą szkodzić – przekonuje Aleksandra Brzeźniak i dodaje, że zanim ktoś zdecyduje się na taką kurację, powinien zrobić podstawowe badania: morfologię krwi, poziom glukozy, badanie moczu. Może też sprawdzić, czy z tarczycą jest wszystko w porządku i za chudość nie odpowiadają zaburzenia hormonalne.

Pierwszym krokiem do zwiększenia masy ciała jest uzyskanie nadwyżki kalorycznej w stosunku do dobowego, całkowitego zapotrzebowania kalorycznego. Dietetyczka przypomina jeszcze raz, że  dieta “na przytycie” nie polega na spożywaniu byle czego w dużych ilościach. Najważniejszy jest dobór produktów o wysokiej wartości odżywczej oraz kalorycznej. Dobrym pomysłem jest dodawanie do koktajlów np. suszonych owoców, orzechów, lub masła orzechowego i pestek, dzięki czemu przy takiej samej objętości uzyskuje się większą kaloryczność. Podstawowym źródłem energii powinny być węglowodany, najlepiej te złożone. Ich źródłem w diecie są przede wszystkim pełnoziarniste pieczywo, kasze, ryż brązowy, pełnoziarniste makarony, płatki zbożowe (np. owsiane, gryczane, żytnie itp.). Należy wprowadzić również owoce oraz warzywa.

Jedz jajka, nabiał, drób

W diecie również zwiększy się podaż białka, najlepiej, kiedy jego źródłem będą jajka, nabiał, mięso drobiowe, wołowina oraz ryby. Jeśli chodzi o tłuszcze, to należy wybrać te zdrowe, czyli tłuste ryby, awokado, oleje roślinne do sałatek, orzechy i nasiona. – Uzupełnianie kalorii sokami owocowymi z kartonu nie jest dobrym pomysłem. Taki sok jest mocno przetworzony, zawiera dużo cukru, a witaminy, które rzekomo się w nim znajdują, są tylko chwytem marketingowym, ponieważ podczas procesu produkcji znaczna ich ilość traci właściwości – mówi dalej dietetyczka

Bardzo ważnym elementem jest aktywność fizyczna. Można by pomyśleć, że po co spalać to, co się właśnie zjadło? To błąd, w końcu najlepiej zwiększyć masę ciała poprzez większy udział tkanki mięśniowej, a nie tkanki tłuszczowej. Odpowiednio dobrany trening działa również na wzmożenie apetytu, co przekłada się na większe możliwości konsumpcyjne. Dodatkowo aktywność fizyczna, która ma charakter siłowy, a nie aerobowy polepsza wytwarzanie włókien mięśniowych.

Jacek Tarski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *