Woda opóźni starzenie

Systematyczna produkcja elastyny i kolagenu to naturalny proces zachodzący w ludzkim organizmie. Niestety, po 25 roku życia ulega spowolnieniu. Dlatego już wtedy można zacząć myśleć o pierwszych zabiegach opóźniających starzenie.

Starzenia skóry nie da się zatrzymać, ale można je opóźnić. Skórze z pewnością nie sprzyja palenie papierosów, przebywanie w pomieszczeniach klimatyzowanych czy korzystanie z solarium. Wszystko to ją wysusza, doprowadzając do szybszego pojawienia się zmarszczek. Dlatego tak ważne jest jej głębokie nawilżenie. Nie tylko od zewnątrz, poprzez stosowanie kremów i specjalistycznych zabiegów kosmetycznych, ale również od wewnątrz. – Codziennie należy spożywać ok. 1,5 l płynów w postaci czystej wody, zup, świeżych soków i ziołowych herbat. Nie wlicza się w to kawy i czarnej herbaty, które raczej sprzyjają odwodnieniu. Nawadnianie organizmu sprawi, że zabiegi kosmetyczne będą skuteczniejsze – zapewnia Małgorzata Grabowiec z Salonu Urody “Gabriel” w Tarnowskich Górach.

Procesy starzenia się można opóźnić poprzez zabiegi kosmetyczne z wykorzystaniem kwasu hialuronowego, który w pewnym sensie jest nośnikiem nawilżenia. Ma on za zadanie pobierać wodę z organizmu i transportować ją w głębsze warstwy naskórka. Dlatego tak ważne jest, by codziennie przyjmować odpowiednią ilość płynów, by kwas miał skąd pobrać swój “ładunek”.

Kwas hialuronowy znajduje się w składzie wielu kremów do twarzy. Jednak dzięki niektórym urządzeniom kosmetycznym, można go dostarczyć w głębsze warstwy skóry. – Dzięki mikronakłuwaniu kosmetyczka ma możliwość ominięcia bariery naskórkowej. Poprzez to przepuszczalność naskórka zwiększa się nawet o 80 proc. Wtedy wprowadzany jest drobnocząsteczkowy, a zatem lepiej wchłanialny, kwas hialuronowy – tłumaczy Katarzyna Musialik z “Gabriela”.

Jednorazowy zabieg daje efekt głębokiego nawilżenia. Powtarzany co jakiś czas, opóźni powstawanie zmarszczek. Zaleca się także, szczególnie dojrzalszym kobietom, przeprowadzanie go w serii. Wówczas proponuje się cykl 4-6 zabiegów raz w tygodniu, które wspomaga się kremem z kwasem hialuronowym do aplikowania w domu. Ponadto zabieg można wzbogacić, pracując konkretnie na linii zmarszczek. Wprowadza się do nich wówczas peptyd, który rozluźnia i wypełnia mięsień, w pewnym sensie go “rozprasowując”.

Zwykłe wstrzykiwanie kwasu hialuronowego bywa bolesne, a klientka przez kilka dni musi go rozmasowywać, zanim rozprowadzi się pod skórą. Tymczasem, jak zapewniają kosmetyczki, mikronakłuwanie jest bezbolesne. Niewielka głowica do nakłuć, wytwarza szybkie uderzenia, sprawiając, że odczuwalne jest tylko delikatne drżenie skóry. To duży atut, bowiem gdy skóra odczuwa ból, wchłania mniej substancji aktywnych.

– Efektem zabiegów z mikronakłuciami jest widoczne nawilżenie skóry, jej uelastycznienie, spłycenie zmarszczek, rozjaśnienie skóry i poprawienie owalu twarzy – zapewnia Małgorzata Grabowiec. Po jednorazowym zabiegu efekt utrzymuje się przez miesiąc, a po serii nawet do pół roku.

Hanna Kampa

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.