Wirus zmienił życie Milenki

Milenka Łysik z Tworoga wkrótce ukończy 5 lat. W chwili jej narodzin okazało się, że jest zakażona wirusem cytomegalii. Miało to poważne konsekwencje dla zdrowia dziewczynki.

– Ciąża przebiegała prawidłowo. Niestety, w pierwszej dobie życia Milenki okazało się, że wystąpiły poważne problemy zdrowotne. Odesłano ją do szpitala w Zabrzu, a po dwóch tygodniach do Centrum Zdrowia Dziecka do Warszawy. Okazało się, że cierpi na wrodzone zakażenie wirusem cytomegalii. Musiano podawać jej leki zwalczające wirusa, które po pół roku przyniosły efekt. Niestety, w wyniku choroby córka jest niepełnosprawna – mówi Sabina Łysik mama dziewczynki.

Cytomegalią dziecko może zarazić się od matki w okresie płodowym. Konsekwencje zdrowotne dla maleństwa są największe, gdy doszło do tego w I trymestrze ciąży. Chorobę trudno wychwycić, bo w większości przypadków przebiega bezobjawowo. Jeśli już pojawiają się jakieś symptomy, przypominają grypę. Badanie na cytomegalię nie znajduje się na liście badań obowiązkowych w trakcie ciąży, jak np. badanie na toksoplazmozę. Niewielu położników zleca je na własną rękę.

Postępy

Milenka urodziła się z uszkodzonym układem nerwowym i obustronnym niedosłuchem – głębokim w lewym uchu i umiarkowanym w prawym. Od trzeciego miesiąca życia nosi aparaty słuchowe. 5-latka jeszcze sama nie chodzi, ale potrafi stawać przy meblach. Wykrzywia nogi i rączki, dlatego musi nosić ortezy, a na rękach specjalne plastry. Dziewczynka nie mówi i nie pije samodzielnie. – W porównaniu z innymi dziećmi chorymi na wrodzoną cytomegalię jej stan i tak jest dobry. Samodzielnie siedzi, od roku sama spożywa pokarmy, w przedszkolu uczy się języka migowego – mówi pani Sabina.

Duża poprawa w rozwoju dziewczynki nastąpiła, gdy zaczęła uczęszczać do przedszkola specjalnego, gdzie jest intensywnie rehabilitowana. Ma kontakt z rówieśnikami, także zdrowymi, których usiłuje naśladować. Bardzo lubi oglądać książki oraz bajki telewizyjne, których bohaterami są zwierzęta. Chętnie bawi się z 7-letnim bratem Dominikiem autkami i klockami. Uwielbia zabawy z psami. Szczególnie z Luną, labradorem, psem do dogoterapii, który nocą nawet śpi obok dziewczynki.

Rehabilitacja

Mała mieszkanka Tworoga nie musi przyjmować żadnych lekarstw. Konieczna jest jednak rehabilitacja. – Naszym najważniejszym celem jest nauczenie Milenki chodzenia, chociażby przy pomocy balkonika – mówi mama. Milenka pracuje nad tym podczas cotygodniowej rehabilitacji w ośrodku w Rusinowicach oraz w trakcie zajęć ruchowych w przedszkolu.

Rodzina Łysików potrzebuje funduszy przede wszystkim na aparaty słuchowe Milenki. Refunduje je NFZ, ale dopiero po dokonaniu zakupu. Mniej więcej raz na pół roku dziecku trzeba kupić nowe ortezy i buty. Razem to koszt ok. 4 tys. zł. NFZ refunduje je tylko w niewielkim zakresie. Ponadto rodzina ma stałe wydatki w postaci pampersów i innych środków higienicznych.

Każdy kto chciałby pomóc Milence może to zrobić poprzez

Fundację Pomocy Osobom Niepełnosprawnym “Słoneczko” ze Złotowa, ul. Stawnica 33A.

Pieniądze należy przelać na nr konta:

89 8944 0003 0000 2088 2000 0010

z dopiskiem Milena Łysik 164/L – darowizna.

Można przekazać na jej rzecz także 1 proc. podatku

podając nr KRS 186434 – cel szczegółowy: 164/L Milena Łysik.

Hanna Kampa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *