Wietrzą spisek i kontrolują szpitale. Sprawdzają, czy są w nich pacjenci

Suwereni, którzy wtargnęli do szpitala w Toruniu, by “skontrolować”, co się dzieje na oddziale covidowym, mają swoich naśladowców. Kilka dni temu mężczyzna nazywany przez internautów Bacą sprawdzał, jak się sprawy mają w szpitalu tymczasowym na lotnisku w Pyrzowicach. Chodząc po lotnisku pytał podróżnych, co myślą o koronawirusie.

Baca, właściciel m.in. kiosku z “góralską” żywnością obok jednego z marketów w Chorzowie, prowadzi też bardzo popularny internetowy kanał telewizyjny. W ostatnim czasie postanowił sprawdzić, co się dzieje w Pyrzowicach.

Śledztwo i wolontariat

Plan miał taki: porozmawia z dyrekcją, zobaczy, ile osób czeka na szczepienia i skoro jest tylu pacjentów, to chętnie zostanie wolontariuszem i pomoże w opiece nad chorymi, a przy okazji będzie miał kamerę “na czole” i nagra, co dzieje się w środku. Niestety, jeśli chodzi o wolontariat spotkało go rozczarowanie. Rzeczniczka prasowa szpitala gdy usłyszała, że Baca nie ma przygotowania medycznego zapytała go, jak to sobie wyobraża i czy chce np. ludziom pobierać krew?

Mężczyzna nie wszedł do szpitala, ale błąkał się po porcie lotniczym półtorej godziny, zaczepiał pasażerów i pracowników, pytał, co myślą o pandemii. Na koniec po rozmowie z mężczyzną, który twierdzi, że pracuje na lotnisku, oświadcza: “gość pracuje tu od dwóch lat i nie widział żadnej karetki”.

Szpital w Pyrzowicach został przygotowany w listopadzie ubiegłego roku. Do 29 marca był szpitalem rezerwowym, nie przyjmował pacjentów. Pierwsze przyjęcia nastąpiły 30 marca. Szpitalem patronackim dla Szpitala Tymczasowego w Pyrzowicach jest Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach-Ochojcu.

Szpital tymczasowy w Pyrzowicach. Czy spełnia swoją funkcję?

W placówce są 144 łóżka, szpital podzielono na moduły, które są uruchamiane wraz z napływem chorych. Jak nam powiedziała Jolanta Wołkowicz, rzeczniczka prasowa Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach, w miniony piątek w szpitalu w Pyrzowicach leżało 90 pacjentów z koronawirusem, z czego 10 na OIOM.

Cały czas przez stronę internetową można się zgłaszać do pracy w szpitalu na zasadzie wolontariatu, jednak dla osób bez żadnego przygotowania kierunkowego pracy jest niewiele. Jak powiedziała Wołkowicz, na razie wolontariuszy jest bardzo dużo –  to przede wszystkim studenci uniwersytetu medycznego.

Elżbieta Kulińska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.