Wada wzroku? Nie widzę problemu!

Choć co czwarty dorosły ma trudności z przeczytaniem gazety, tylko co drugi nosi okulary. Nic dziwnego, skoro 1/3 Polaków nigdy nie była u okulisty. Co roku jesienią temat wraca – 11 października ponownie obchodzono Światowy Dzień Wzroku.

W lutym IQS, jedna z czołowych firm badawczych w kraju, opublikowała wyniki sondażu dotyczącego kondycji polskich oczu. Ponad 70 proc. uczestników badań zadeklarowało, że źle widzi lub ma inne problemy związane z narządem wzroku. Wśród najczęściej wymienianych dolegliwości przodowało uczucie piasku w oczach oraz zaczerwienienie, a to tylko czubek góry lodowej.

Co ciekawe, problem dotyczy nie tylko seniorów, ale również ludzi młodych. Według statystyk już ponad połowa uczącej się młodzieży w naszym kraju cierpi na wady wzroku. – Obecne pokolenie jest pokoleniem okularników. Krótkowzroczność stała się epidemią naszych czasów, szczególnie u dzieci i młodzieży. Winne temu zjawisku jest przebywanie w sztucznym oświetleniu i praca z bliska zamiast zabawy na dworze – wyjaśnia profesor Iwona Grabska-Liberek, prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego. – Niestety, problem dysfunkcji narządu wzroku jest dużo szerszy i dotyka nas wszystkich bez względu na wiek.

Wspomniane wcześniej badania wykazały też, że aż 98 proc. Polaków między 40. a 55. rokiem życia źle widzi z bliska. Za kłopotami z czytaniem, korzystaniem z telefonu komórkowego czy pracą przy komputerze stoi prezbiopia, zwana też starczowzrocznością. Schorzenie to w rzeczywistości naturalny efekt upływu czasu – po 40-tce słabnie akomodacja oka, co staje się przyczyną wad oraz pogorszenia wzroku.

– Polacy mają bardzo małą wiedzę również na temat znacznie groźniejszych chorób: jaskry i zaćmy, zwyrodnienia plamki żółtej czy retinopatii cukrzycowej. Często mylą te choroby ze sobą lub uważają, że problem ich nie dotyczy – zauważa prof. Grabska-Liberek.

Więcej wad wzroku

Na przestrzeni ostatnich lat wyraźnie widać wzrost liczby pacjentów z zaćmą. Przyczyn można upatrywać w zanieczyszczeniu środowiska, niezdrowej diecie, ale też coraz wyższej średniej długości życia. U starszych pacjentów choroby narządu wzroku w zaawansowanym stadium diagnozuje się najczęściej, co dotyczy m.in. szczególnie niebezpiecznej jaskry. Choć słaby wzrok skutecznie utrudnia codzienne funkcjonowanie, wielu chorych paradoksalnie nie dostrzega problemu. Główny Urząd Statystyczny donosi, że blisko 1/3 Polaków nigdy nie była u okulisty. Zamiast szukać fachowej pomocy, mrużymy oczy, kupujemy masowo produkowane okulary w marketach, a nawet… nosimy w kieszeni lupę. Tymczasem  wystąpienie chorób i wad wzroku w rodzinie znacznie zwiększa ryzyko, że dotkną również nas. Tym bardziej warto pamiętać o profilaktyce, a już na pewno zgłosić się do specjalisty z niepokojącymi objawami. Według Światowej Organizacji Zdrowia aż 85 proc. zaburzeń widzenia można wyeliminować – wystarczy tylko zareagować w odpowiednim momencie.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.