Tarnogórskie mamy na Facebooku. Jest ich kilka tysięcy

Grupa na Facebooku ma 4,5 tysiąca członków. Trafiają tam młode mamy, które szukają pomocy i wsparcia w pierwszych miesiącach rodzicielstwa. “Mama w Tarnowskich Górach” została założona w 2013 roku. – Kiedy do niej trafiłam, liczyła 70 osób – mówi jej administratorka. Członków stale przybywa, chociaż sama grupa przez te wszystkie lata nieco się zmieniła.

“Mama w Tarnowskich Górach” to grupa zrzeszająca tarnogórskie mamy. “Razem tworzymy serdeczną atmosferę. Traktujemy się z szacunkiem. Urozmaicone dialogi to normalna rzecz, ale pamiętajmy o uprzejmości. Daj grupie więcej, niż chcesz od niej uzyskać. Członkostwo w tej grupie wymaga wzajemnego zaufania. Autentyczne, pełne ekspresji dyskusje uatrakcyjniają grupy, ale mogą w nich być także poruszane tematy delikatne i poufne. Informacje udostępniane w tej grupie powinny w niej pozostać” – to podstawowe zasady grupy określone w krótkim regulaminie.

Kopalnia wiedzy

– Nie udzielam się zbyt często na forum, ale ciągle zaglądam na tę stronę – mówi pani Agnieszka. Jej syn jest już w wieku szkolnym, ale jak twierdzi, grupa jest dla niej ciągle ważnym źródłem informacji. – Przyznaję, że traktuję ją nieco instrumentalnie: jeśli szukam lekarza albo chociażby pomysłu, gdzie spędzić z dzieckiem czas wolny – sprawdzam, co polecają inne mamy. Warto tam zaglądać ze względu na to jak jest prowadzona: nie ma bałaganu, łatwo można odnaleźć interesujące nas tematy. Nie ma “śmieci” – administratorki usuwają reklamy (są zakazane – przyp. red.), porządkują posty tematycznie.

Podobne zdanie ma inna tarnogórzanka, mama kilkuletniej Mai. – Znalazłam tę grupę dzięki koleżance, która mnie do niej zaprosiła. Byłam wtedy w ciąży. Najbardziej aktywna w grupie byłam wtedy, kiedy córka była malutka. To wtedy szukałam informacji i porad – mówi tarnogórzanka. – Dzisiaj znacznie rzadziej tam zaglądam, ale trzymam rękę na pulsie, wiem, co się dzieje.

Pomoc zamiast konfliktów

Jak mówi, wielką pomocą jest to, że dobrze działa wyszukiwarka. – Administratorki proszą, by stosować hasztagi. Wiele dziewczyn się do tego stosuje, dlatego po forum dosyć łatwo się poruszać i wyszukać posty nawet sprzed kilku lat. Szukasz niani, przedszkola, interesuje cię np. temat alergii – znajdziesz. Administratorki zwracają też uwagę, by nie konfliktować członków grupy. Wiadomo, że jest z tym różnie, grupa jest już duża. Pamiętam, że w przeszłości pojawiały się tematy kontrowersyjne dotyczące np. strajku kobiet, polityki. Jednak łagodzono spory.

Potwierdza to Katarzyna Jach, która jest jedną z administratorek. – Chcemy, by grupa zachowała charakter pomocowy – mówi. – Po to powstała, miała być miejscem wymiany doświadczeń, wiedzy. Jednak to, co było na początku łatwe, z czasem zostało zweryfikowane przez życie. Z mojego punktu widzenia, najsprawniej można nią było zarządzać, gdy liczyła tysiąc członków – twierdzi Katarzyna Jach.

Grupa ma status prywatnej, każdego nowego członka musi zaakceptować administrator. Podobnie jest z postami – muszą być zaakceptowane. – To dużo pracy, są pytania, które stale się powtarzają, najlepszym przykład stanowią te dotyczące lekarzy. Kiedyś zadałam sobie trud i stworzyłam listę lekarzy godnych polecenia. Powstała na podstawie opinii mam pojawiających się na forum. Wiadomo, że te opinie też są różne, nie wszyscy mają takie same doświadczenia – dodaje.

Dlatego, jak mówi, tak ważne jest, by to, co napisano w grupie, w grupie pozostało.

Bez reklam

Jedną z zasad grupy jest zakaz zamieszczania reklam. Utworzono więc profile sprzedażowo-reklamowe pod szyldem Mama w Tarnowskich Górach. – To grupy, które powstały niezależnie od nas, mają innych administratorów – mówi Katarzyna Jach. Przyznaje jednak, że z czasem  administratorki Mamy w Tarnowskich Górach zaczęły dopuszczać posty, w których internautki poszukują godnych polecenia osób świadczących różne usługi: od hydraulika i budowlańca, po fryzjerkę czy kosmetologa. – To dotyczy problemów, z którymi na co dzień się borykamy – tłumaczy. – Fajne jest też to, że grupa stara się sobie pomagać w trudnych życiowych sytuacjach, jak np. choroba – dodaje. W tej chwili obecny jest na forum temat pomocy Ukrainie. Kobiety nie pozostają obojętne na dramat, który dzieje się za naszą wschodnią granicą.

Elżbieta Kulińska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.