Syn policjanta potrzebuje rehabilitacji

Tomasz Jabłoński jest sierżantem pełniącym służbę w komisariacie policji w Zbrosławicach. Jest też ojcem małego Jasia. Chłopczyk urodził się z rozszczepem kręgosłupa. Maluch wymaga nieustannej rehabilitacji.
Rozszczep kręgosłupa to wrodzona wada rozwojowa, która powstaje w pierwszym trymestrze ciąży, najczęściej już w pierwszych trzech tygodniach życia płodu. Uszkodzenie to efekt nieprawidłowego rozwoju układu nerwowego. Specjaliści nie są do końca pewni, co jest przyczyną schorzenia. Wielu skłania się ku stwierdzeniu, że to wynik uwarunkowań genetycznych. Mówi się także o innych czynnikach, jak np. niedobór kwasu foliowego czy witamin z grupy B w organizmie matki.

Monika Jabłońska, mama Jasia, będąc w ciąży przechodziła szereg badań, które nie wykazały nieprawidłowości. – Pomimo stałej opieki lekarskiej, badań prenatalnych i długiego pobytu w szpitalu przed samym porodem nikt nie wykrył tak istotnej wady, która dzięki tym badaniom powinna zostać zdiagnozowana, a dotknięte nią dziecko objęte kompleksową opieką i ochroną podczas porodu – mówi pani Monika.

Operacja po porodzie

Jasio cierpi na rozszczep kręgosłupa w odcinku krzyżowo-lędźwiowym. Natychmiast po porodzie zabrano go do centrum zdrowia dziecka w Ligocie, gdzie, jeszcze w pierwszej dobie życia, przeszedł operację polegającą na zamknięciu rdzenia kręgowego.

W wyniku choroby chłopiec ma tzw. pęcherz neurogenny. Oznacza to, że oddaje mocz samodzielnie, ale jego część pozostaje w pęcherzu. Dlatego co 3 godziny musi być cewnikowany. Tylko w nocy ma sześciogodzinną przerwę.

Maluch porusza nóżkami, lekarze twierdzą, że ma w nich czucie. Mimo to chłopczyk nie tylko nie raczkuje, ale także nie potrafi siedzieć. Jasio ma 7,5 miesiąca, wciąż leży na plecach, nie potrafi przekręcić się na brzuszek, jest wiotki i ma skoliozę, która często towarzyszy schorzeniu. Ma też słabszą lewą rękę, która jest mniej aktywna od prawej.

Jasiu musi odwiedzać wielu specjalistów, m.in. neurologa, neurochirurga, urologa, logopedę, psychologa, rehabilitanta. Dwa razy w tygodniu rehabilitowany jest w ramach umowy z NFZ, trzy razy w tygodniu prywatnie. Pani Monika uczy się także rehabilitować syna samodzielnie, by ograniczyć koszty i ćwiczyć z synem w weekendy.

Jabłońscy nie wiedzą, jak będzie wyglądał rozwój Jasia. Trudno przewidzieć jak zachowa się jego organizm, gdy będzie dorastał. Nie wiadomo też, czy nie będzie musiał być cewnikowany do końca życia. Teraz najważniejszym celem rodziny jest doprowadzić do pionizacji chłopca. Jasiu potrzebuje finansowego wsparcia przede wszystkim na rehabilitację, a w przyszłości być może na wózek i ortezy.

Można pomóc

Każdy, kto chciałby wspomóc leczenie Jasia może to zrobić za pośrednictwem fundacji Spina. Darowizny można wpłacać na konto 66 1160 2202 0000 0002 0985 7176, wpisując w tytule przelewu Jan Jabłoński. W nadchodzącym okresie rozliczeniowym można przekazać maluchowi także 1 proc. podatku. Wówczas w formularzu PIT wystarczy wpisać numer KRS 0000297411. W rubryce “informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%” wpisać trzeba: Jan Jabłoński.

 

Hanna Kampa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.