Siwizna jest w modzie

U niektórych siwe włosy pojawiają się na głowie już około 30. roku życia. Choć bywa to frustrujące, jest to naturalny proces, który nie powinien specjalnie niepokoić. Głównymi przyczynami siwienia są uwarunkowania genetyczne, na które nie mamy wpływu. Chociaż warto pamiętać, że siwienie może przyspieszyć przez silny stres oraz niezdrowy tryb życia i niektóre schorzenia.

– Siwienie jest procesem uwarunkowanym genetycznie, bywają osoby, u których już w wieku nastoletnim można zaobserwować pierwsze siwe włosy. Jest to jednak rzadkie. Najczęściej zaczynamy siwieć powyżej 30. roku życia – podaje Joanna Wojaczek, stylistka fryzur w Salonie Urody “Gabriel” w Tarnowskich Górach. Siwienie przyspieszają też stres oraz niektóre choroby, jak np. nadczynność lub niedoczynność tarczycy, co jest wynikiem zaburzeń gospodarki hormonalnej w organizmie. Taką przyczyną może być też anemia lub niedobory witamin z grupy B, które mają wpływ na zdrowy rozrost włosów.

Choć to kuszące, specjaliści odradzają wyrywanie pojedynczych siwych włosów. W ich miejsce i tak wyrosną kolejne, a mogą być twardsze i jeszcze trudniejsze w pielęgnacji. Zaleca się raczej, by pojedyncze kosmyki chować w warkoczach lub ukrywać tonując włosy np. szamponem koloryzującym, który je odświeży, a nie zniszczy i nie wysuszy. – Siwe włosy są obecnie w modzie, dlatego polecam, by je wręcz podkreślić. Radzę to także kobietom starszym, które mogą pochwalić się siwymi włosami o estetycznym odcieniu – popielatym czy gołębim bez żółtych refleksów. Te panie, których siwy kolor nie prezentuje się zbyt elegancko, mogą go lekko wzbogacić np. wprowadzając ładne blond refleksy, nie pozbywając się przy tym siwizny  – dodaje Joanna Wojaczek.

Gdy panie zaczynają siwieć, zaleca się im stosowanie farby w kolorze zbliżonym do naturalnego. Wówczas siwy odrost będzie mieszał się z naturalnymi włosami i nie będzie tak widoczny. Tyczy się to tak samo właścicielek ciemnych kolorów włosów jak i blondynek.

Siwe włosy najlepiej układają się, gdy są krótkie lub ewentualnie średniej długości. Niektórych krótkich fryzur nie trzeba nawet modelować, co siwym włosom wyjdzie tylko na dobre, bo niestety, są one z natury sztywne i suche. Dlatego należy robić wszystko, by ich dodatkowo nie niszczyć. Odradza się stosowanie pianek czy lakierów. Zamiast tego zaleca się, by je nawilżać i zmiękczać, choćby zwykłym olejkiem do włosów. Można też wykonać w salonie rytuał pielęgnacyjny, który ma za zadanie stymulować działanie komórek skóry głowy oraz odżywić ją i włosy. Do farbowania zaleca się farby ekologiczne, bez amoniaków, wzbogacone o olejki kukurydziane lub z orzechów drzewa makadamii.

Kobiety, które chcą mieć białe włosy

Bywają klientki, które, choć nie siwieją, chcą mieć białe włosy. Uzyskanie tego efektu u blondynek jest łatwiejsze niż u brunetek czy szatynek. Jednak w każdym wypadku robi się to stopniowo, by nie uszkodzić włosów. – Włosy blond są cieniutkie i słabsze niż włosy ciemne. Dlatego ich rozjaśnianie do szarości zaczyna się od pasemek, potem dopiero nakłada się popielatą kąpiel, która zbija żółte refleksy i zostawia siwą poświatę – dodaje stylistka fryzur. Warto wiedzieć, że trudniej rozjaśnia się włosy zafarbowane farbą sklepową. W takich przypadkach rozjaśniacze często nie pozwalają pozbyć się farby. Natomiast jeśli włosy farbowane były z użyciem farb profesjonalnych, będzie to znacznie prostsze.

Ciemne włosy także da się rozjaśnić, jednak z pewnością nie do bieli. Można je delikatnie doprowadzić do refleksów fioletowych lub czerwonych. Można nawet spróbować pozłocić końcówki włosów, ale pożądany efekt uda się uzyskać dopiero po drugiej czy trzeciej próbie. Rozjaśnianie z czerni następuje etapami. Najpierw uzyskuje się kolor czerwony, potem pomarańczowy, żółty i na samym końcu ewentualnie biały. – Takie włosy trzeba po prostu pozbawić pigmentu. A to je wysuszy i całkiem zniszczy od środka. Dlatego kobietom z ciemnymi włosami odradzam tak silne rozjaśnianie włosów. Choć szary jest obecnie w modzie, zawsze najmodniejsze są po prostu włosy zdrowe – podsumowuje Joanna Wojaczek.

Hanna Kampa

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.