Punkty masowych szczepień. Ile ich u nas powstanie?

Tarnowskie Góry zamierzają szczepić w hali sportowej przy obwodnicy, dziennie co najmniej 500 osób. Podobnie w Radzionkowie, który jako lokalizację wskazał salę gimnastyczną Szkoły Podstawowej nr 1 (budynek dawnego gimnazjum przy ul. Krzywej 18). Atuty obu miejsc – duże parkingi, dogodne położenie. Z kolei w Zbrosławicach zaproponowano Centrum Usług Publicznych, gmina deklaruje, że zaszczepi 200 osób dziennie.

Premier podczas konferencji prasowej w ubiegły czwartek zapowiadał, że w każdym powiecie od 20 kwietnia ma działać co najmniej jeden duży punkt szczepień powszechnych. To z kolei rozmija się z oficjalnymi informacjami Kancelarii Prezesa Rady Ministrów: w każdym powiecie lub mieście na prawach powiatu mają działać co najmniej dwa duże punkty szczepień. W miastach do 50 tys. mieszkańców  każdego dnia wykonywanych będzie ok. 200 zastrzyków, w tych powyżej 50 tys. mieszkańców – 500 dawek.

W Zbrosławicach po południu i wieczorami

– W sumie z województwa śląskiego zgłoszono 90 miejsc. Od wojewódzkiego koordynatora programu szczepień usłyszeliśmy, że będą się starali zakwalifikować jak najwięcej lokalizacji, ale będą miały na to wpływ liczby: ilu mieszkańców w powiecie jest zaszczepionych, jak to wygląda w procentach. Być może nie trzeba będzie uruchamiać masowego punktu szczepień, a jedynie dodatkowy w przychodniach – mówiła sekretarz gminy Zbrosławice Katarzyna Zyga. Gmina nie miała problemu ze skompletowaniem personelu. – W sumie mamy 17 osób. 10 do obsługi medycznej i 7 do administracyjnej czyli 4 zespoły, które mogą pracować rotacyjnie – informowała sekretarz. W Zbrosławicach władze chciałyby, żeby szczepienia odbywały się po południu i wieczorem. Tak żeby nie trzeba było zwalniać się z pracy czy brać urlopu.

W Radzionkowie koordynacją szczepień ma zająć się się centrum medyczne  Kardio.Clinic & Te-Vita. – Jesteśmy gotowi logistycznie do tego, żeby zabrać się za organizację punktu. Odbyło się spotkania z operatorem szczepień, dyrekcją szkoły i firmą, która przygotuje salę. Chodzi m.in. o wydzielenie boksów, odpowiednie oznakowanie. Czekamy tylko na decyzję – informował  Jarosław Wroński z radzionkowskiego magistratu. Podobnie jest w Tarnowskich Górach, gdzie hala też ma być dostosowana do nowych funkcji.

Miasteczko: przychodnie powinny dać sobie radę

Nie wszystkie gminy z naszego powiatu widzą potrzebę tworzenia takiego punktu. Sceptycznie do rządowej koncepcji masowych szczepień podchodzi burmistrz Miasteczka Śląskiego Michał Skrzydło. Jego zdaniem ich tworzenie może mieć sens w dużych miastach, ale nie tych liczących po kilka tysięcy mieszkańców. Tu powinny dać sobie radę przychodnie. Brał udział w spotkaniu z wojewodą. – Mam wrażenie, że niczym w PRL-u idziemy w stronę wielkich centrów, pokazowych szczepień. Problem w tym, że chętnych jest więcej niż szczepionek. Jeśli faktycznie mają nas uratować dobrze byłoby się skupić na zwiększeniu liczby dawek – komentuje. Jego zdaniem stworzenie punktu to dla samorządów duży wysiłek, nie tylko finansowy. Powoduje też inne problemy np. zagospodarowanie problematycznych odpadów medycznych. – Jestem zwolennikiem tego, żeby gmina zajmowała się sprawami lokalnymi, a nie realizowała rządowe pomysły – komentuje.

W Tworogu brakuje kadry, w Kaletach nie ma potrzeby

W Tworogu jest odpowiednie miejsce – sala Gminnego Ośrodka Kultury, ale brakuje personelu.  – Nie mogę sam zająć się szczepieniem, ani oddelegować do tego urzędników – mówi wójt  Eugeniusz Gwóźdź. Dodaje, że pracownicy SPZOZ w Tworogu mają i tak dużo pracy, nie są więc w stanie obsłużyć powszechnego punktu szczepień.  Gdyby gmina dostała wsparcie kadrowe, jest w stanie punkt stworzyć.

Masowego punktu nie będzie też w Kaletach. – Z punktu widzenia naszych mieszkańców nie ma takiej potrzeby. Mamy trzy przychodnie, które bardzo sprawnie realizują program szczepień – podkreśla burmistrz Klaudiusz Kandzia.

W Świerklańcu dyrektor gminnego SP ZPZ zabiega od dłuższego czasu o to, żeby jako punkt szczepień został uwzględniony też ośrodek w Nakle Śląskim. – Wtedy dostawalibyśmy więcej szczepionek. Obecnie punkt działa tylko w Świerklańcu. Mamy możliwości żeby wykonywać szczepienia w obu, co dla naszych mieszkańców byłoby wystarczające – informuje Benedykt Guzy z Urzędu Gminy w Świerklańcu.

Koszty spadną na samorządy

Koszty uruchomienia masowych punktów szczepień spadną głównie na barki samorządów. Rząd zapowiadał, że samorządy otrzymają ryczałt na utworzenie jednego punkty szczepień masowych w wysokości 5 tys. zł. Ryczałt NFZ za podanie jednej dawki szczepionki miałby wynosić 61 zł. To marcowe ustalenia ze spotkania samorządowców z Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu z Michałem Dworczykiem.

Alicja Jurasz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.