Przebadano prawie 90 tysięcy dzieci

Jak obniżyć poziom ołowiu we krwi? To jeden z celów porozumienia, które huta cynku zawarła z fundacją “Miasteczko Śląskie”, Centrum Medycznym Eko-Prof-Med i samorządem. Podpisano je podczas obchodów jubileuszu 25-lecia fundacji.

W ramach porozumienia do 2019 r. realizowany będzie projekt naukowy “Ocena wyrównania gospodarki mineralnej u dzieci narażonych środowiskowo na ołów”. Jak informuje sekretarz Miasteczka Ślaskiego Marcin Parys, chodzi m.in. o wykonanie badań krwi u dzieci i sprawdzenie, jaki mają poziom żelaza, wapnia, magnezu i witaminy D. Jeżeli wystąpią niedobory, mają być uzupełniane. Sprawdzane też będzie, czy ich odpowiedni poziom wpływa na stężenie ołowiu we krwi i zmniejszenie skutków jego toksyczności. Koszt realizacji wyniesie ok. 152 tys. zł. Zapłaci Huta Cynku “Miasteczko Śląskie”.

To kolejna odsłona prozdrowotnej działalności Fundacji na rzecz Dzieci “Miasteczko Śląskie”. W okolicznościowej ulotce czytamy, że pierwsze wyniki badań, które przeprowadziła na przełomie 1992 i 1993 r. były zatrważające. Aż 70 proc. małych miasteczkowian miało przekroczone ówczesne normy stężenia ołowiu. – To, co było przed 25 laty jest praktycznie nieporównywalne z dniem dzisiejszym. To zupełnie różne światy. Jednak z uwagi na znacznie poszerzoną wiedzę na temat toksyczności ołowiu swą pracę – misję kontynuujemy. W uproszczeniu można powiedzieć, że dzisiejsze problemy oceniamy ogólnie jako “subtelne” – zauważa Mieczysław Dumieński, prezes fundacji.

W sumie przez 25 lat na zawartość ołowiu przebadano blisko 90 tys. dzieci. Na turnusy profilaktyczno-zdrowotne pojechało prawie 21 tys. dzieci, a zajęcia na basenie miało 85,5 tys. Rozdysponowano ponad 1 mln litrów mleka. Z czasem fundacja rozszerzyła działalność na inne śląskie miasta, m.in. Tarnowskie Góry, Piekary Śląskie, Katowice czy Bytom.

– W tym roku najwyższy poziom narażenia na ołów w grupie dzieci szkolnych wystąpił nie w Miasteczku Ślaskim, czy katowickich Szopienicach, a w Pniowcu. Relatywnie wyższe stężenia odnotowano też u dzieci z Sowic – informuje prezes Dumieński.

 

Agnieszka Reczkin

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.