Polki wybierają rozmiar 75B

Szacuje się, że 80% Polek nosi źle dobrany biustonosz i większość nigdy nie pozwoliła się zmierzyć brafitterce. Popularność staników w rozmiarze 75B nie ma żadnego uzasadnienia.

Przeprowadźmy krótki test: stań bokiem do lustra i sprawdź, czy profil twoich piersi jest gładki i nic nie wystaje poza linię miseczki. Jeśli tak – wybrałaś zbyt małą. Podobnie jest, gdy fiszbiny nie obejmują całej piersi i kończą się przed pachą lub gdy mostek biustonosza opiera się na piersiach. Teraz spójrz na pas obwodu biustonosza – powinien być na tej samej wysokości z przodu co na plecach i zachować stabilność nawet po uniesieniu ramion. I na koniec przyjrzyj się ramiączkom: nie mogą spadać z ramion, ale też powodować ucisku czy otarć.

Jeśli zauważyłaś którąś z wymienionych nieprawidłowości, czas na zakupy. Zarówno ze względów zdrowotnych, jak i dla twojego komfortu. Po założeniu dobrze dobranej bielizny może okazać się, że jednak masz talię, a twoje piersi wyglądają wspaniale. Mimo że grawitacja dotyczy każdej z nas, bez względu na wiek i wielkość biustu.

Obwód to nie wszystko

Prawidłowe określenie rozmiaru biustonosza to podstawa. – Rozpoczynamy od ustalenia wymiarów pod biustem i w biuście. Pomiary najlepiej przeprowadzać, kiedy klientka ma na sobie miękki biustonosz lub na nagie ciało. Istotne jest obserwowanie toru oddychania i pracy żeber. Gdy kobieta oddycha torem przeponowym, żebra w czasie wdechu rozszerzają się nawet do 10 cm. Wszystko to należy połączyć z analizą sylwetki – szerokością ramion, żeber, rozstawieniem biustu oraz wysokością jego osadzenia. Nie bez znaczenia jest również kondycja biustu oraz poziom wrażliwości naszego ciała – wymienia brafitterka Magdalena Majowska-Kapek, właścicielka sklepu bieliźniarskiego w Tarnowskich Górach.

Te same zasady obowiązują przy doborze stroju kąpielowego, dlatego warto wybierać te rozmiarowane tak jak bielizna codzienna, a nie z zastosowaniem rozmiarów konfekcyjnych, np. 38 czy 40. Dotyczy to zwłaszcza pań z małym obwodem pod biustem i dużą miseczką. Problemów może też przysporzyć dwuczęściowy strój sprzedawany jako komplet w jednym rozmiarze.

Na najluźniejszej haftce

Nie wystarczy kupić odpowiednią bieliznę – trzeba jeszcze wiedzieć, jak ją nosić. – Zakładając biustonosz, zaczynamy od pochylenia się do przodu. Ramiączka luźno zarzucamy na ramiona, chwytamy fiszbiny od dołu i umieszczamy u podstawy piersi. Następnie zapinamy biustonosz na plecach – przekręcanie pasa obwodu powoduje jego destabilizację i niszczy elastyczne włókna – instruuje brafitterka.

Nową bieliznę zapinamy na najluźniejszą haftkę. Choć pas obwodu z czasem się rozciąga, pozostaną nam jeszcze dwie haftki, by zachować stabilność biustonosza. Umieszczając piersi w miseczkach, nie zapominajmy, że tkanka piersiowa znajduje się również na granicy pachy i pleców. Następnie sprawdźmy ułożenie fiszbin – na przykład podnosząc miseczki w górę.

– Ostatni etap to wyregulowanie ramiączek. Są one jednak tylko dopełnieniem wsparcia w podtrzymaniu piersi – to na obwodzie pasa biustonosza spoczywa 80% ciężaru biustu – zaznacza Magdalena Majowska-Kapek. – Mimo to pamiętajmy o odpowiednim wyregulowaniu ramiączek po każdym praniu – oczywiście wyłącznie ręcznym.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.