Polak biega coraz chętniej

Statystyczny Polak coraz więcej biega, częściej pokonuje długie dystanse i chętniej inwestuje w akcesoria biegowe. Moda na bieganie trwa. Tylko co na to nasze stawy?

Niedawno do Polski zawitał pochodzący z Japonii slow jogging. Jak sama nazwa wskazuje, polega na poruszaniu się w tempie wolniejszym od marszu. Zwolennicy twierdzą, że regularne “truchtanie” pozwala uniknąć chorób cywilizacyjnych, ale też efektywnie spalać kalorie. Podobno też w mniejszym stopniu niż tradycyjne bieganie obciąża stawy kolanowe, biodra i kręgosłup, ponieważ w trakcie treningu opadamy na śródstopie, a nie na piętę. Jak jest w rzeczywistości?

O opinię zapytaliśmy Piotra Żurka, fizjoterapetę oraz entuzjastę biegania, który na swoim koncie ma udział w maratonach i wiele innych sukcesów sportowych: – Jogging jest daleki od naturalnego sposobu poruszania się człowieka. Podczas treningu rzeczywiście opadamy na śródstopie, jednak może to prowadzić do przeciążenia ścięgna Achillesa, które przez cały czas jest napięte. Podczas biegu natomiast opadamy na piętę, ścięgno Achillesa się rozciąga i po przetoczeniu przez stopę następuje odbicie ze śródstopia i dużego palca.

Bez względu na to, czy jest się zwolennikiem sprintu, czy wolnego truchtania, przed rozpoczęciem przygody z bieganiem warto upewnić się, że pozwala nam na to stan zdrowia. – Radzę najpierw wybrać się do lekarza i wykonać badania w kierunku chorób serca – EKG i UKG. Ukryte wady mogą okazać się niebezpieczne podczas próby pokonania długiego dystansu biegowego. Wskazana jest też wizyta u fizjoterapeuty w celu sprawdzenia ruchomości stawów kończyn dolnych – podkreśla Piotr Żurek.

Na osiągnięcie szczytowej formy warto dać sobie czas. Nasz rozmówca radzi rozpocząć od szybkich, intensywnych marszy, następnie przejść do marszobiegów i dopiero później zacząć biegać. Stopniowe przyzwyczajanie organizmu do wysiłku pozwoli uniknąć dolegliwości bólowych, ale też zmniejsza ryzyko kontuzji – podczas biegu szczególnie obciążone są kolana, stawy skokowe i ścięgno Achillesa.

– Jestem zwolennikiem biegania z pulsometrem – kontrolowanie pulsu pozwala uniknąć zakwaszenia mięśni. By dowiedzieć się, jakiego tętna nie powinno się przekroczyć, należy określić swój próg beztlenowy. Można obliczyć go w oparciu o wskazówki dostępne w internecie, jednak bardziej wiarygodne wyniki dają testy wykonywane w gabinetach fizjoterapii czy centrach sportowych – podpowiada Piotr Żurek.

Warto też zainwestować w buty do biegania, a przy zakupie sprawdzić, czy podeszwa jest dostosowana do wagi biegacza. Przede wszystkim buty powinny być wygodne, jednak aby spełniały swoją funkcję, to nie but ma “układać” nam stopę, lecz to my musimy w odpowiedni sposób stawiać ją na podłożu.

– Podczas biegu drugi palec stopy powinien “wskazywać” na godz. 12. Warto też wyrobić sobie nawyk rozluźniania barków podczas biegu – wielu biegaczy niepotrzebnie napina ramiona i unosi łopatki – zaznacza Piotr Żurek. – Aby bieg przynosił korzyści zdrowotne, nie wystarczy pokonywać coraz dłuższe dystanse. Prawidłowa postawa jest równie istotna co satysfakcjonujące wyniki.

Agnieszka Gabała