Pajączków nie usunie żaden krem

O likwidacji rozszerzonych naczynek warto pomyśleć już z początkiem wiosny. Gdy temperatury poszybują w górę, na serię zabiegów będzie już za późno.

Nie bez powodu na problemy z “pajączkami” częściej skarżą się kobiety. Za pękaniem naczynek stoją m.in. zaburzenia hormonalne, a dokładniej estrogen, który rozluźnia mięśnie kontrolujące proces rozszerzania się naczyń krwionośnych w skórze. Właśnie dlatego pierwsze czerwono-fioletowe ślady często zauważają kobiety spodziewające się dziecka.

– Tzw. pajączki to zlokalizowane pod skórą naczynia włosowate, które ulegają rozszerzeniu i w efekcie stają się widoczne. Najczęściej pojawiają się na policzkach, w okolicy nosa i na nogach – wymienia kosmetolog Marzena Parzniewska, właścicielka Salonu Urody i Medycyny Estetycznej Kosmed w Tarnowskich Górach.

Patrz na termometr

Problematyczna cera naczynkowa niejednokrotnie zapisana jest w genach. Na pękanie naczynek wpływa też wiele czynników zewnętrznych oraz tryb życia. Szkodliwa dla skóry jest temperatura – i to zarówna ta niska, jak i wysoka. Dlatego narażeni jesteśmy nie tylko podczas mrozów, ale też w upały. Pękaniem naczyń skutkuje częsta ekspozycja na słońce bez stosowania preparatów z ochronnym filtrem UV.

W grupie ryzyka znajdują się też diabetycy, cierpiący na nadciśnienie tętnicze, amatorzy alkoholu, ostrych przypraw i gorących napojów.

W trakcie leczenia unikaj słońca

Wbrew zapewnieniom producentów, żaden krem nie zmniejszy już rozszerzonych naczyń krwionośnych. Jedynym sposobem pozbycia się nieestetycznych zmian na skórze są zabiegi przeprowadzane w gabinetach medycyny estetycznej. Do najbardziej skutecznych zalicza się elektrokoagulację.

– Podczas zabiegu stosuje się urządzenie wykorzystujące zjawisko termolizy. Przepływający prąd wytwarza tzw. efekt termokoagulacyjny, powodując zamknięcie naczyń. Zniszczone ściany naczyń krwionośnych zostają wchłonięte przez układ krwionośny i limfatyczny, a następnie wydalone z organizmu – wyjaśnia kosmetolog.

Naczynia można zamykać w każdym obszarze ciała. W przypadku tych niewielkich zwykle wystarczy jedna wizyta w gabinecie, większe czasem wymagają powtórzenia zabiegu. Efekt jest widoczny od razu.

– Przed zabiegiem należy unikać słońca. Nie stosujemy peelingów kwasowych ani mechanicznych na dwa tygodnie przed zabiegiem. Na trzy tygodnie przed nie wykonujemy iniekcji w miejscu zabiegowym, takich jak botox czy wypełniacze – wymienia Marzena Parzniewska. – Po elektrokoagulacji pamiętajmy, aby nie eksponować skóry na słońce bez zastosowania kremu z filtrem. Najlepsze do pielęgnacji będą delikatne kremy nawilżające i łagodzące na bazie alantoiny i pantenolu.

Śmietanki i arnika górska

To, że pajączki udało się usunąć, nie oznacza, że nie pojawią się ponownie. Skóra naczynkowa wymaga odpowiedniej pielęgnacji, zwłaszcza że zaniedbania w tym zakresie często prowadzą do trudnego w leczeniu trądziku różowatego.

– Pękanie naczyń ograniczą kremy z zawartością witaminy C, K, rutyny, arniki górskiej i miłorzębu japońskiego. Do demakijażu polecam delikatne płyny micelarne, mleczka i śmietanki, a wśród peelingów wyłącznie te enzymatyczne – podpowiada kosmetolog.

Dobrą kondycję skóry pomogą również utrzymać kremy z filtrem UV, unikanie sauny, alkoholu i mocno przyprawionych potraw.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.