Otyłość nas nie dotyczy? Przeciwnie, tyjemy z prędkością światła

Aż 61 proc. Polaków ma problem z nadmierną masą ciała. 21 proc. kobiet i 28 proc. mężczyzn choruje na otyłość. Otyłość to choroba, a nie problem estetyczny. Chorzy narażeni są na ciężki przebieg choroby COVID-19. Aż połowa Polaków nie uprawia żadnego sportu, co jak wiadomo, sprzyja nadwadze.

Od dawna dużo się mówi o rosnącym problemie, jakim jest otyłość, także wśród dzieci. Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu o problemie wspominano w kontekście krajów zachodnich. To się  skończyło – fala otyłości dotarła również do nas.
– Ostatnio uczestniczyłem w spotkaniu, podczas którego rozmawiano m.in. o otyłości – mówi prof. nauk medycznych Artur Mamcarz. – Jedna z wykładowczyń pokazała nam zdjęcia z plaży w Sopocie wykonane w latach 60. ubiegłego wieku. Na tym zdjęciu nikt nie jest otyły. Po czym pokazał zdjęcie sprzed kilku lat, na którym namacalnie widać ten problem.
Jemy dla przyjemności
Dlaczego tyjemy? Prosta odpowiedź brzmi: mamy dodatni bilans energetyczny. Oznacza to tyle, że jemy więcej niż potrzebuje nasz organizm, bo jedzenie jest bardziej dostępne i znacznie smaczniejsze niż kilkadziesiąt lat temu. Po prostu jemy dla przyjemności.  Powstała nadwyżka odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej.
Jednak jak twierdzą lekarze i dietetycy, nie jest to aż tak proste.  Mechanizmy prowadzące to otyłości są bardziej złożone. Kluczowe jest długotrwałe zaburzenie bilansu energetycznego. Nadmierna tusza nie zawsze jest spowodowana tym, że zbyt dużo jemy i za mało się ruszamy. Znaczenie również mają: hormony, stres, leki, genetyka i starzenie się. Mimo wszystko jednak, dieta i aktywność fizyczna mogą wyrównać nasze szanse w walce z nadwagą. Na pewno łatwiej utyć, gdy prowadzimy siedzący tryb życia, a także stosujemy tzw. dietę zachodnią, polegającą na nadmiernym spożyciu tłuszczu, w tym tłuszczu zwierzęcego, cukrów rafinowanych oraz żywności przetworzonej.
– Dowodem na to, że stres, emocje, czasami determinują nadmiar kalorii, przy unikaniu aktywności,  jest czas pandemii. Średni przyrost kilogramów w Europie to 3 – 3,5 kg a nawet niektórzy twierdzą, że 4 kg na osobę – dodaje profesor.
Mówi się też o “genetyce talerza” – jak jedzą dziadkowie, rodzice, tak będą jadły dzieci. Jeśli w domu jadano tłusto, dużo i na słodka, mamy dużą szansę na odziedziczenie tego stylu.
Jakie są konsekwencje zdrowotne otyłości i nadwagi?

To przede wszystkim ryzyko przedwczesnej śmierci, związane z chorobami, które towarzyszą nadmiarowi kilogramów. Główne problemy zdrowotne związane z otyłością i nadwagą to: cukrzyca typu 2, choroby sercowo-naczyniowe na tle miażdżycy i nadciśnienie tętnicze, choroby układu oddechowego, rak, zwyrodnienie kości.

 

Elżbieta Kulińska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.