Ortodoncja bez górnej granicy wieku

Wady zgryzu u dzieci często są efektem szkodliwych nawyków. U dorosłych – nieuzupełnionych braków zębowych. Bez względu na wiek można i trzeba je korygować. Im wcześniej, tym lepiej.

Leczenie wad zgryzu już dawno przestało kojarzyć się wyłącznie z dziećmi i młodzieżą. Coraz więcej dorosłych pacjentów decyduje się na leczenie ortodontyczne. Korygują wady towarzyszące im od lat, jak również te powstałe z powodu nieuzupełnionych braków zębowych. W tym drugim przypadku, bez pomocy ortodonty, leczenie protetyczne często przysparza poważnych trudności.

– Obecnie nie ma górnej granicy wieku, w którym można podjąć leczenie ortodontyczne. Należy mieć jednak na uwadze obciążenia ogólne, rodzaj i ilość stosowanych leków czy stan tkanek przyzębia, które z wiekiem ulegają redukcji. Mimo to odpowiednio zaplanowane i kontrolowane leczenie ortodontyczne w późnym wieku może prowadzić do znakomitych efektów – zaznacza Marta Świerzy, lekarz ortodonta z Centrum Stomatologii Freshmedica w Tarnowskich Górach.

Dla dorosłych: nakładki i miniimplanty

Wady zgryzu nie należy ignorować zwłaszcza ze względów zdrowotnych. Z upływem czasu może prowadzić to do przyspieszonego zużycia zębów, dziąseł oraz stawów. Między stłoczonymi zębami zalega też płytka bakteryjna, zwiększając ryzyko odwapnień szkliwa, próchnicy, zapalenia dziąseł, przyzębia, a nawet przedwczesnej utraty zębów.

Leczenie ortodontyczne często wymaga współpracy z protetykiem, periodontologiem, chirurgiem czy fizjoterapeutą. Wcześniej trzeba wyleczyć wszystkie zęby i przeprowadzić higienizację z pomiarem kieszonek dziąsłowych.

– Najczęściej wykorzystywane są aparaty stałe metalowe, kryształowe lub przezroczyste nakładki. W przypadku większych nieprawidłowości dodaje się miniimplanty. Pojawiły się również metody bezpiecznego przyspieszania ruchu zębów, jak piezochirurgiczna aktywacja kości skracająca leczenie nawet do kilku miesięcy – dodaje Marta Świerzy.

Kiedy smoczek szkodzi

Leczenie dorosłych pacjentów jest o wiele trudniejsze niż w przypadku dzieci. Wymaga stosowania mniejszych sił i w efekcie również dłużej trwa – nawet do 3 lat. Tym bardziej stan uzębienia warto kontrolować od najmłodszych lat.

– Pierwsza wizyta u ortodonty powinna się odbyć w wieku 6-7 lat, kiedy mamy do czynienia z intensywnym wzrostem szczęki i żuchwy oraz rozpoczęciem procesu wymiany uzębienia mlecznego na stałe. Wizyty profilaktyczne zaleca się minimum co 6 miesięcy przez cały okres wyrzynania zębów stałych. Około 7. roku życia powinno się też wykonać pierwsze zdjęcie pantomograficzne – wymienia ortodonta.

Wady zgryzu u dzieci mogą mieć podłoże genetyczne, ale częściej są efektem szkodliwych nawyków, jak odruch ssania, który od 1. roku życia powinien zanikać. Od tego momentu warto zrezygnować ze smoczka, a ssanie palców i wkładanie do ust różnych przedmiotów powinno być zabronione. Bardzo ważne jest też utrzymywanie zamkniętych ust w czasie snu i żucie twardych pokarmów.

Dziecko w gabinecie

Wady nawykowe zwykle mają łagodny lub umiarkowany charakter i łatwo je wyleczyć.

– Leczenie ortodontyczne dzieci najczęściej przebiega dwufazowo. W pierwszej fazie, która trwa od roku do dwóch lat, na etapie uzębienia mieszanego, stosuje się aparaty wyjmowane. Ich zadaniem jest wspomaganie prawidłowego rozwoju kości szczęki i żuchwy. W razie potrzeby warto też zadbać o równoległe terapie logopedyczne i laryngologiczne – radzi Marta Świerzy.

– W wieku nastoletnim, w pełnym uzębieniu stałym, stosujemy aparaty stałe lub przezroczyste nakładki, by ostatecznie uszeregować zęby. Czas leczenia wynosi do 2 lat i zależy od istniejącej wady i metody leczenia.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.