O nóż komandosa

Jest to prawdopodobnie największy bieg służb mundurowych w Polsce. W tym roku uczestniczyło w nim prawie 850 biegaczy. Po raz pierwszy wystartował Zbigniew Rosiński, który od 21 lat jest zaangażowany w organizację biegu.

21 lat tradycji. WKB Meta Lubliniec pierwsza w Polsce pomyślała o rywalizacji wśród mundurowych i tak powstał Bieg o Nóż Komandosa. Teraz trudno znaleźć rodzaj służby, którego przedstawiciel nie brałby udziału w imprezie. Coraz więcej jest kobiet. Łącznie z duchownymi, których po raz pierwszy zaproszono oficjalnie do biegu, było 25 kategorii. Służący z służbach specjalnych też uczestniczą, ale bardzo dyskretnie, nie afiszują się tym. Mundury, ciężkie wojskowe buty i na linię startu. W tym roku 10-kilometrowy dystans dla mężczyzn i 5-kilometrowy dla kobiet pokonało w Kokotku 663 biegaczy, na misjach: w Afganistanie – 150, w Kosowie – 120.

Tradycją biegu są ostre podbiegi po piaszczystym zboczu sporego pagórka. Gdy ma się już w nogach 8 km, podbiegi dają w kość. 6 października przechodzący w nocy orkan pozrywał taśmy i spadły gałęzie, które trzeba było usuwać. Pracujące przy organizacji biegu 20 osób,  w tym osadzeni z zakładu karnego w Sierakowie Śląskim, miało co robić.

– Porównując 21 biegów, nigdy nie było tak niesprzyjających warunków pogodowych. To był pierwszy bieg w historii, gdy było tak mokro. Frekwencja była nieadekwatna do pogody – mówi Zbigniew Rosiński, wiceprezes Mety. Zawsze wydawało mu się, że trzeba dopilnować wszystkiego, ale tym razem koledzy przekonali go, że wszystko jest dograne, nie ma czym się martwić i może spokojnie pobiec. – Ciekawe obejrzeć trasę z pozycji biegacza, czy jest dobrze oznakowana, a zmęczony widzi jednak inaczej niż wypoczęty – opowiada Zbigniew Rosiński. – Jestem pod wrażeniem, to bardzo fajny i przyjemny bieg, jakaś pozytywna aura przesuwała się nad tym peletonem. Nie było potrącania się łokciami, raczej koleżeńska rywalizacja.

Bieg główny poprzedziły biegi dzieci zorganizowane w Lublińcu. Mimo ołowianych chmur, z których raz po raz spadał deszcz, wzięło w nich udział 875 dzieci.

 

Jarosław Myśliwski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.