Nocne marsze niespokojnych nóg

Najpierw pojawia się mrowienie, uczucie drętwienia. Potem przymus poruszania nogami nie pozwala zasnąć. RLS dotyka 5-8% dorosłych Polaków.

O istnieniu RLS, czyli zespołu niespokojnych nóg, głośno zrobiło się za sprawą telewizyjnej reklamy preparatu, który – według producenta – ma łagodzić towarzyszące chorobie objawy. – RLS najczęściej objawia się przymusem poruszania nogami po położeniu się do łóżka przed nocnym odpoczynkiem. Chorzy odczuwają też drętwienie i mrowienie, które w skrajnych przypadkach zmusza ich do wstawania i chodzenia po pokoju. Z uwagi na nasilanie się objawów wieczorem oraz w nocy, schorzenie prowadzi do przewlekłych zaburzeń snu, a nawet bezsenności – wyjaśnia Anna Czechak-Tomaszek, kierownik Oddziału Neurologicznego Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego w Tarnowskich Górach.

Mimo charakterystycznych objawów postawienie diagnozy nie jest takie łatwe. RLS występuje w dwóch postaciach: pierwotnej, gdy choroba nie jest spowodowana konkretną przyczyną oraz wtórnej. W tym pierwszym przypadku ma charakter przewlekły, może występować w każdym wieku, częściej jednak wśród kobiet, a objawy nasilają się z upływem lat – stąd wyższa zachorowalność w grupie starszych pacjentów, którzy pomocy u specjalisty szukają zwykle po 50. roku życia. Zespół niespokojnych nóg bywa jednak spowodowany również innymi czynnikami, takimi jak niedobór żelaza, magnezu, niewydolność nerek, ale też przyjmowaniem niektórych leków psychotropowych lub nagłym odstawieniem leków nasennych. Z tego względu pacjentom zleca się wykonanie badań krwi w celu wykluczenia ewentualnych niedoborów oraz chorób metabolicznych.

Syndrom niespokojnych nóg jest chorobą nieuleczalną, ale nie prowadzi do niesprawności ani nie zagraża życiu. – Leczenie prowadzi się do uzyskania poprawy, po czym redukuje się dawki leków lub przerywa ich podawanie, oczekując remisji choroby. W postaciach pierwotnych stosujemy specjalistyczne leki dopaminergiczne, leki przeciwpadaczkowe, a w trudnych przypadkach leki opioidowe (kodeinę).We wtórnych postaciach RLS leczy się chorobę podstawową, wyrównując niedobory lub proponując korektę leków psychotropowych – wymienia Anna Czechak-Tomaszek.

Podejrzewając u siebie syndrom niespokojnych nóg, zamiast leczyć się na własną rękę środkami sprzedawanymi bez recepty, lepiej udać się do lekarza POZ lub do neurologa. I to nie tylko dlatego, że potwierdzono skuteczność terapii z zastosowaniem leków, które przepisać może wyłącznie neurolog. Objawy RLS mogą świadczyć o innych nieprawidłowościach i chorobach, których nie wolno lekceważyć.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.