Nastolatki najczęściej wstydzą się nadwagi

Jak pomóc dorastającemu dziecku, które boryka się z nadwagą? Warto zacząć od analizy tego, co stawiamy na rodzinnym stole, a wnioskami podzielić się z dietetykiem. Zwłaszcza że czasy, gdy nastolatek “wybiegał” to, co zjadł, odeszły w zapomnienie.

Już w 2009 roku lekarze i dietetycy bili na alarm, kiedy Główny Urząd Statystyczny opublikował badania dotyczące problemu nadmiernej masy ciała u młodzieży. Wtedy dotyczył 10% nastolatków. W roku 2018 liczba wzrosła dwukrotnie, a ostatnie badania wskazują, że okres lockdownu tylko pogorszył sytuację. Obecnie z nadwagą i otyłością boryka się blisko 25% młodzieży. 75% tej grupy jest obarczonych silnym ryzykiem otyłości w dorosłym życiu.
Niedaleko pada jabłko…
Okres dojrzewania i związane z nim zmiany hormonalne sprzyjają wzrostowi masy ciała. Problem zawsze warto skonsultować z lekarzem i wykonać badania, które pozwolą wykluczyć przyczyny natury medycznej.
– Jednak takie przypadki zdarzają się o wiele rzadziej. Konsultacja dietetyczna w przypadku nastolatka wymaga analizy nawyków żywieniowych całej rodziny. Jeżeli rodzice borykają się z nadmierną masą ciała, spowodowaną nieodpowiednio skomponowaną dietą, zwykle problem dotyczy również dorastających dzieci. Zwłaszcza że statystycznie spożywamy coraz więcej cukrów prostych i tłuszczów nasyconych – zaznacza dietetyk i trener osobisty Aleksandra Głuchowska.
Na przerwie – po zapiekankę!

Częstym błędem jest wychodzenie z domu bez śniadania i wręczanie dzieciom pieniędzy na przekąskę bez kontroli nad tym, co kupują. Młodzież to miłośnicy zapiekanek, pizzy i słodzonych napojów. I choć w szkołach obowiązuje zakaz sprzedaży niezdrowych produktów, to przecież wyjście do sklepu na przerwie nie stanowi problemu.– Dlatego tak istotna jest zmiana nawyków i edukacja żywieniowa. Młodzi ludzie chętnie podążają za modą, warto więc zainteresować ich ideą slow food, rozmawiać o popularności zdrowej żywności, wskazywać pozytywne wzorce. Zachęcam też do rozwijania pasji kulinarnej, która może być impulsem do zmiany diety – dodaje Aleksandra Głuchowska.

Pokonać kompleksy

Według GUS tylko 25% młodzieży deklaruje regularną aktywność fizyczną. Za to aż 65% przyznaje, że przed ekranem komputera lub telewizora przesiadują co najmniej 2 godziny dziennie.– Część nastolatków, którym niełatwo odnaleźć się w grupie, jeszcze więcej czasu spędza w domu. Wraz z narastającą nadwagą jeszcze trudniej o akceptację rówieśników – i koło się zamyka. Dlatego coraz częściej zaleca się, by terapię dietetyczną uzupełnić o konsultację psychologiczną – zaznacza nasza rozmówczyni.

O ile oferta zajęć dla dzieci do 10. roku życia, bez względu na ich umiejętności i fizyczne uwarunkowania, jest bogata – o tyle trudniej znaleźć miejsca dedykowane nastolatkom do 16 r.ż. W zajęciach sportowych czy tanecznych uczestniczą zwykle osoby wykazujące większe zdolności i potencjał niż ich rówieśnicy. – Już sama myśl o dołączeniu do takiej grupy powoduje, że młody człowiek borykający się z kompleksami odczuwa wstyd i łatwo się zniechęca. Dlatego na początku warto postawić na takie formy aktywności, w których unikniemy porównań. Dobrym rozwiązaniem jest jazda na rowerze, basen czy inny rodzaj ruchu podejmowany indywidualnie –  zaznacza Aleksandra Głuchowska.

– Coraz częściej młodzież trafia też pod opiekę trenerów personalnych. Indywidualne treningi mogą odbywać się w sali lub na otwartym powietrzu. W zajęciach może też uczestniczyć ktoś bliski: mama, siostra czy przyjaciółka. Wspólna praca nad sylwetką i wzajemne wsparcie to pierwszy krok do sukcesu.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.