Mamo, naucz mnie słuchać

“Trudne” dziecko nie zawsze musi być rozpieszczone czy niegrzeczne – czasem po prostu gubi się w otaczającej rzeczywistości. Przyczyną problemu mogą być zaburzenia integracji sensorycznej, z którymi borykają się nie tylko maluchy, ale też dorośli.
Sala konferencyjna, zebranie. Szef przekazuje harmonogram pracy. Za oknem trwają roboty drogowe, sekretarka rozmawia przez telefon, a perfumy siedzącej obok koleżanki mają specyficzny zapach. To wszystko powoduje, że jeden z pracowników nie potrafi się skupić i nie zapamięta, czego wymaga od niego pracodawca.

Sala lekcyjna, nauczycielka wyjaśnia treść zadania domowego. Jeden z uczniów nie potrafi zignorować faktu, że ma na sobie “drapiący” sweter, woźny kosi trawnik, a koleżanka przyniosła do szkoły bułkę z pasztetem, którego zapach wydobywa się z plecaka. Chłopiec nie umie wsłuchać się w słowa nauczycielki, a tym bardziej zrozumieć, nad czym powinien popracować w domu.

Co łączy opisane sytuacje? Prawdopodobnie zaburzenia integracji sensorycznej, które skutecznie utrudniają codzienne funkcjonowanie.

Reagowanie na bodźce

Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele sygnałów na raz dociera do nas w każdym momencie. – Integracja sensoryczna (SI) to zdolność takiego odbierania, przetwarzania i reagowania na bodźce, która umożliwia nam sprawne funkcjonowanie. Gdy proces ten jest zaburzony, niektóre wrażenia – dotyk, dźwięk, smak, zapach, ruch – odczuwamy zbyt mocno, a inne zbyt słabo, by na nie adekwatnie zareagować – wyjaśnia mgr Ewa Zielińska, pedagog specjalny, diagnosta/terapeuta integracji sensorycznej, specjalizująca się we wczesnym wspomaganiu rozwoju dziecka.

Problemu nie należy ignorować – od najmłodszych lat utrudnia on relacje z otoczeniem, obniżając samoocenę, odbierając poczucie bezpieczeństwa, utrudniając koncentrację i koordynację ruchową. Choć zaburzenia SI dotyczą 1 na 20 dzieci, w Polsce często się je bagatelizuje. Tymczasem trafną diagnozę można postawić już u niemowlęcia. Kluczem do sukcesu jest czujne oko rodzica.

Trudny charakter czy zaburzenie?

Jak zaburzenia odróżnić od trudnego charakteru malucha? To niełatwe, zwłaszcza że lista niepokojących objawów jest długa. – Należy do nich m.in. nadwrażliwość na dotyk, np. nadmierne narzekanie na drażniące metki czy uwierające skarpetki. Kolejne symptomy to słaba koordynacja ruchowa, unikanie kontaktu wzrokowego, irytacja w obliczu hałasu, nadruchliwość. Czasem dzieci nie tolerują konkretnych zapachów, zdarza się, że nieregularnie śpią – wymienia Ewa Zielińska.

Podobne zachowania u swoich pociech obserwuje większość rodziców. Jednak terapii wymagają jedynie wtedy, gdy uniemożliwiają sprawne funkcjonowanie. – Choć trafną diagnozę postawi wyłącznie certyfikowany terapeuta, warto podjąć to wyzwanie. Testy diagnostyczne nie są inwazyjne ani stresujące dla dziecka, a sama terapia ma formę zabawy. Zakłada m.in. wykorzystanie huśtawek, torów przeszkód czy innych przyrządów do ćwiczeń. Rodzic dowiaduje się też, w jaki sposób zorganizować przestrzeń, w której obraca się maluch, by pomóc mu się w niej odnaleźć. Ważne, by tej pomocy udzielić dziecku jak najwcześniej – podkreśla terapeuta.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.