Mammografia czy USG?

Myśląc o profilaktyce raka piersi, od razu do głowy przychodzą nam badania mammograficzne. Tymczasem jedną z metod wykrywania zmian w piersiach jest także USG.

Mammografia to badanie piersi polegające na wykonaniu serii zdjęć narządu przy użyciu rentgena. Natomiast USG, czyli ultrasonografia, wykorzystuje do badania sutka ultradźwięki. Obydwie te metody stosuje się do wykrycia nowotworu piersi lub innych zmian w jej obrębie. Przy czym specjaliści uważają, że USG jest odpowiedniejszym badaniem dla kobiet do 45. roku życia oraz do badania piersi typu gruczołowego, a mammografię lepiej robić paniom po 45. roku życia oraz posiadaczkom piersi typu tłuszczowego.

– W przypadku wątpliwości diagnostycznych wykorzystuje się obydwie metody. Przy czym diagnostykę można rozszerzyć jeszcze bardziej. Np. o mammografię celowaną z powiększeniem, USG z elastografią, która polega na ultrasonograficznym badaniu twardości i sprężystości tkanki czy też biopsję cienkoigłową, gruboigłową i biopsję mammograficzną oraz inne, jeszcze bardziej zaawansowane metody – tłumaczy dr n. med. Wojciech Bichalski, specjalista chirurgii ogólnej, właściciel NZOZ Bi-Med w Tarnowskich Górach.

Najbardziej odpowiednim czasem do badania piersi, szczególnie przy ultrasonografii, jest pierwsza połowa cyklu miesięcznego, czyli między jego 6 a 12 dniem. Ten czas ma także znaczenie przy mammografii, bo wówczas piersi są mniej bolesne. Jeżeli pacjentka przyjmuje środki antykoncepcyjne w jakiejkolwiek postaci termin ten nie ma znaczenia.

Jeśli kobieta stosuje hormonalną terapię zastępczą (HTZ) powinna to zgłosić lekarzowi przed badaniem. HTZ stymuluje bowiem tkankę gruczołową piersi i wpływa na jej wygląd w USG i mammografii. – U kobiet stosujących HTZ, przesuwa się czułość i skuteczność badania na korzyść USG. Byłbym jednak ostrożny w bezwzględnym preferowaniu, a tym samym deprecjonowaniu jednej czy drugiej metody – dodaje dr Bichalski.

Zapobieganie rakowi piersi

Każda kobieta powinna myśleć o zapobieganiu rakowi piersi. Wśród czynników ryzyka specjaliści wymieniają alkohol, zwłaszcza wysokoprocentowy, dietę bogatą w tłuszcze nasycone, otyłość, szczególnie tę występującą w okresie pomenopauzalnym i typu brzusznego. Tymczasem dieta bogata w warzywa i owoce, szczególnie wysoka podaż kwasu foliowego oraz regularna aktywność fizyczna redukują ryzyko powstania raka piersi.

– Ponadto długa ekspozycja na działanie estrogenów zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia raka piersi – mówi doktor Wojciech Bichalski. Dlatego w grupie ryzyka są kobiety, które wcześnie zaczęły miesiączkować i te, u których późno rozpoczęła się menopauza. Zbyt długo stosowana hormonalna terapia zastępcza także zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwór sutka. Prawdopodobieństwo choroby zmniejsza się natomiast u kobiet wielodzietnych i karmiących piersią.

Formą profilaktyki są także badania mammograficzne i ultrasonograficzne. W tej chwili, w ramach badań przesiewowych, kobiety w wieku 50-69 lat mogą poddać się mammografii bezpłatnie. Jest to ich autonomiczna decyzja. Tymczasem rak piersi to nowotwór, na który Polki zapadają najczęściej. – Dlatego bezwzględnie istnieją wskazania do obowiązkowych badań profilaktycznych. Powinny być one finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia lub Ministerstwo Zdrowia – ocenia doktor Bichalski.

Hanna Kampa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.