Mama wraca do formy

Narodziny dziecka to prawdziwa rewolucja. Zmieniają się priorytety, układ dnia. Zmienia się też świeżo upieczona mama, której ciało wygląda inaczej niż przed ciążą.

– Całe życie jestem związana ze sportem, pracuję jako nauczyciel wychowania fizycznego, więc po porodzie bardzo brakowało mi ruchu. Już 3 miesiące później zawzięłam się i przygotowałam do półmaratonu w Zawierciu, za miesiąc wzięłam udział w kolejnym, w Krakowie. Jednak była to moja decyzja. Każda kobieta jest inna i powinna dać sobie tyle czasu, ile potrzebuje, na powrót do formy. Nie warto brać przykładu z celebrytek, nad którymi pracuje sztab stylistów – opowiada Monika Waligóra-Wylężek, tarnogórzanka, która odnosiła sukcesy w strzelectwie, sportach walki i biegach. Obecnie prowadzi zajęcia dla mam z dziećmi i treningi z wózkami. Prywatnie jest mamą 13-miesięcznego Przemka.

Karmienie na treningu

Po porodzie naturalnym z aktywnością fizyczną trzeba poczekać 6 tygodni, a po cesarskim cięciu co najmniej 12. Jednak już kilka dni po narodzinach dziecka można zacząć ćwiczenia oddechowe. – Przed powrotem do aktywności dobrze też zapoznać się z z zagadnieniem rozejścia kresy białej, które wymaga szczególnej współpracy z fizjoterapeutą. Ten problem również mnie dotyczył. Nie mogłam liczyć na wsparcie lekarza ani pielęgniarek. Dopiero kiedy przeszłam specjalistyczne szkolenie, dowiedziałam się, jak sobie pomóc – opowiada Monika Waligóra-Wylężek.

Za to przeszkodą na pewno nie będzie karmienie, jednak przed rozpoczęciem zajęć trzeba opróżnić piersi i zaopatrzyć się w odpowiednią bieliznę. Konieczne jest też przeprowadzenie szczegółowego wywiadu ze świeżo upieczoną mamą, tak by dobrać zestaw ćwiczeń odpowiedni dla jej stanu zdrowia i czasu, jaki upłynął od porodu. Najważniejsze, by pierwsze ćwiczenia były mało intensywne, skoncentrowane na pracy nad odechem, wzmacnianiu i rozciąganiu mięśni kręgosłupa.

Z wózkiem pod górę

Coraz większą popularnością cieszą się ćwiczenia dla mam z dziećmi. Jedną z form treningu są aktywne spacery z wózkiem – i to wcale nie sportowym – który wykorzystuje się do pokonywania przeszkód, np. ostrych podejść czy schodów, by następnie przy sprzyjającej pogodzie poćwiczyć z maluszkiem na kocu lub macie.

– Jeżeli dziecko stabilnie trzyma główkę i nie ma żadnych przeciwwskazań, wspólne ćwiczenia wspomagają rozwój psychoruchowy maluszka. A młode mamy uczą się, jak opowiednio trzymać i podnosić dzieci, by nie przeciążać kręgosłupa. Poza korzyściami zdrowotnymi, takimi jak poprawa przemiany materii, wzrost odporności czy po prostu wysmuklenie sylwetki, taka forma aktywności ma pozytywny wpływ na psychikę kobiety – zaznacza Monika Waligóra-Wylężek.

W grupie siła

Równie ważna jest możliwość wyjścia z domu i odreagowania stresu razem z dzieckiem – bez konieczności organizowania opieki, ale też bez obaw, że karmienie piersią czy płacz będzie komukolwiek przeszkadzał.

Nie do przecenienia jest też kontakt z innymi młodymi mamami. Możliwość wymiany doświadczeń, rozmowy z kimś, kto nie zasypie nas “dobrymi radami”, bo właśnie przeżywa to samo i też uczy się na błędach. W ogromie obowiązków związanych z opieką nad dzieckiem nie można zamykać się w czterech ścianach. Warto znaleźć czas dla siebie, bo choć od momentu przyjścia dziecka na świat to ono jest najważniejsze, nie wolno zapominać, że ważna jest również jego mama.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.