Letnia pielęgnacja w pigułce

Poparzenia, wykwity skórne, przesuszenie, przebarwienia – lato to nie lada wyzwanie dla naszej skóry. By w pełni cieszyć się wakacjami i złocistą opalenizną, warto zmienić sposób pielęgnacji i dobór kosmetyków. Te, które stosujemy w pozostałej części roku, w czasie upałów nie zdają egzaminu.

Choć opalona skóra na pierwszy rzut oka wygląda bardziej atrakcyjnie, ekspozycja na słońce często staje się źródłem problemów. Począwszy od kłopotliwych poparzeń, po nadmierne złuszczanie, przesuszenie skóry, wysypkę, wykwity skórne, na przebarwieniach skończywszy. Jak ich uniknąć?

Nawilżanie od zewnątrz i od środka

Promienie UVA niszczą włókna kolagenowe, które odpowiadają za elastyczność i młody wygląd skóry. Dlatego latem należy sięgać po oznaczone znakiem SPF kosmetyki z ochronnym filtrem UV, dopasowanym do typu karnacji. Osoby o naturalnie oliwkowej cerze mogą korzystać z kremów SPF 20, w przypadku jasnej karnacji lepiej zdecydować się na SPF 30 lub nawet 50.

Podstawą skutecznej pielęgnacji jest trafny dobór kremu. – Latem najlepiej zrezygnować z tłustych produktów, które mogą zatykać pory, na rzecz tych o lekkiej konsystencji, z dodatkiem składników nawilżających, na przykład kwasu hialuronowego oraz łagodzących: allantoiny, aloesu czy panthenolu – podkreśla kosmetolog Marzena Parzniewska, właścicielka Salonu Urody i Medycyny Estetycznej Kosmed w Tarnowskich Górach

– Zaleca się również stosowanie dwa do trzech razy w tygodniu bogatych w witaminy i minerały maseczek nawilżających, które utrudnią wyparowywanie wody z naskórka. Bardzo ważne jest, aby nawadniać organizm również od wewnątrz i wypijać około 2 litrów wody dziennie.

Lekki makijaż i dokładne oczyszczanie

Równie istotne jest prawidłowe oczyszczanie. Zwłaszcza podczas upałów, kiedy skóra szybciej absorbuje kurz i pot, co prowadzi do zatykania porów i w efekcie do powstania zaskórników.

– W przypadku skóry tłustej i mieszanej najlepiej sprawdzą się żelowe preparaty o kwasowym pH, które hamują namnażanie drobnoustrojów. Posiadaczkom skóry suchej, delikatnej, wrażliwej i naczyniowej polecam płyny micelarne, pianki i mleczka – radzi kosmetolog.

– Zrezygnujemy też z ciężkiego makijażu. W naszej kosmetyczce powinny znaleźć się lekkie kosmetyki mineralne. Ciężkie podkłady i pudry stosowane w innych porach roku możemy zastąpić kremem BB, który nawilży skórę i dodatkowo nada jej piękny koloryt.

Lato w gabinecie

W najcieplejszym okresie roku nie powinno się wykonywać żadnych zabiegów złuszczających, laserowych, mikrodermabrazji ani peelingów medycznych na bazie kwasów owocowych czy retinolu. W tym przypadku ekspozycja na słońce może prowadzić do trudnych do wyeliminowania przebarwień.

– Za to warto zdecydować się na zabiegi z wykorzystaniem antyoksydantów, które pięknie rozświetlą twarz, a jednocześnie będą chronić skórę przed negatywnym działaniem promieniowania UV. Satysfakcjonujące efekty przynosi również oczyszczanie twarzy peelingiem kawitacyjnym. Zabieg w sposób nieinwazyjny oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, nie powodując przy tym żadnych podrażnień, dlatego jest polecany również dla cery naczyniowej – podpowiada Marzena Parzniewska.

– Dla zwolenniczek głębszej pielęgnacji doskonałą alternatywą będzie mezoterapia mikroigłowa. Podczas zabiegu skóra jest mikronakłuwana jednorazowym kardridżem, pobudzając produkcję kolagenu, poprawiając napięcie i jędrność skóry. Podczas zabiegu stosowane są koktajle dobrane indywidualnie do potrzeb skóry – dodaje Marzena Parzniewska.

Na poparzenia allantoina i D-panthenol

Podczas silnych upałów nieraz trudno uniknąć poparzeń. Efektem nadmiernej ekspozycji na słońce zwykle jest zaczerwieniona lub podrażniona skóra, która wymaga szczególnie troskliwej pielęgnacji. W takim przypadku skuteczne będą okłady z D-pantenolem, czyli prowitaminą B5 lub z allantoiną. Przyspieszają odbudowę płaszcza lipidowego skóry i wykazują właściwości przeciwzapalne.

Preparaty zawierające właśnie te składniki umożliwiają szybką regenerację uszkodzonego naskórka. Jednocześnie intensywnie nawilżają i odżywiają przesuszoną skórę, poprawiając jej elastyczność. Rumień stopniowo ustępuje, a dokuczliwy świąd zostaje zredukowany. I można ponownie cieszyć się długo wyczekiwanym urlopem.

Agnieszka Gabała

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *