Nie lekceważ kamienia nazębnego

Choroby przyzębia nie dotyczą wyłącznie seniorów – rozpoczynają się po 20-tce, a nawet u nastolatków. Naukowcy alarmują: zaniki kostne, będące objawem nieleczonej paradontozy, ma aż 70 proc. dorosłych Polaków.

Statystycznie paradontoza rozpoczyna się około 25. roku życia. Mimo to diagnozowana jest zwykle dopiero w okolicach 40-tki, kiedy objawy stają się na tyle uciążliwe, że nie sposób ich zignorować. Nic dziwnego zatem, że wraz z wiekiem to nie próchnica, ale choroby przyzębia stają się coraz częstszą przyczyną utraty zębów.

Pacjenci do gabinetu stomatologicznego zgłaszają się zwykle z zaczerwienionymi, opuchniętymi dziąsłami, skarżą się na krwawienia. Do “książkowych” objawów choroby należy też obniżenie linii dziąseł, odsłanianie się szyjek zębowych, przykry zapach z ust i odkładanie się kamienia nazębnego.

Pasta to nie lekarstwo

Ryzyko wystąpienia paradontozy wzrasta u palaczy, diabetyków, osób z nadwagą, osteoporozą i zaburzeniami odporności. Towarzyszy też wahaniom hormonalnym – na przykład po ciąży czy podczas menopauzy, nieprawidłowo skomponowanej diecie bądź długotrwałemu stresowi. Jednak choroby przyzębia bywają też po prostu efektem zaniedbań higienicznych.

– Paradontoza to choroba spowodowana przez bakterie, które w wyniku niewystarczającego oczyszczenia płytki nazębnej gromadzą się dookoła zębów i wokół dziąseł w postaci osadu. Z czasem wytwarza się z niego kamień nazębny, zbierający się również pod dziąsłami, co prowadzi do powstawania tzw. kieszonek dziąsłowych – wolnych przestrzeni, w których odkłada się płytka bakteryjna, kamień nazębny i resztki pokarmowe. W zaawansowanym stadium choroby może dojść do nieodwracalnego uszkodzenia aparatu utrzymującego zęby i zaniku kości – wyjaśnia lek. dent. Katarzyna Obara.

Dlatego to tak istotne, by po zauważeniu niepokojących objawów, zamiast zakupu pasty reklamowanej jako antidotum na choroby przyzębia, jak najszybciej udać się do specjalisty. Tylko odpowiednio wcześnie wdrożone leczenie pozwoli wyeliminować przyczynę stanu zapalnego i uratować zęby – pasta jedynie chwilowo złagodzi objawy stanu zapalnego.

Czyść na zdrowie

Pacjenci cierpiący na paradontozę muszą uzbroić się w cierpliwość – leczenie zwykle trwa kilka tygodni. – We wczesnym stadium choroby przeprowadza się tzw. kiretaż, czyli oczyszczenie kieszonek dziąsłowych z czynników zapalnych. W bardziej skomplikowanych przypadkach stosuje się metody chirurgiczne, polegające na korekcie przebiegu dziąsła lub uzupełnieniu ubytków kostnych materiałem kościozastępczym – wyjaśnia lekarz dentysta.

Niestety, nawroty choroby nie należą do rzadkości. Dlatego po zakończeniu leczenia bardzo ważną rolę odgrywają regularne wizyty kontrolne. Pierwsza, w zależności od zaleceń lekarza, powinna odbyć się po 3-8 tygodniach. Później stomatologa należy odwiedzać co 3-6 miesięcy i regularnie zgłaszać się na zabiegi oczyszczania zębów z kamienia i osadów.

– W profilaktyce paradontozy kluczową rolę odgrywa sam pacjent, który może zapobiec ponownej infekcji poprzez odpowiednie oczyszczanie płytki nazębnej. Równie istotny co regularne zabiegi higieniczne jest indywidualny dobór produktów do codziennej higieny jamy ustnej, który warto skonsultować z dentystą – i to nie tylko w przypadku pacjentów z chorobami przyzębia – podkreśla Katarzyna Obara.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.