Kosmetyki antysmogowe: sprawdzony skład, nowa etykieta

Czytając skład na etykiecie, wyraźnie widać, że nie są żadna nowinką. Kosmetyków anti-pollution używano jeszcze przed rozpoczęciem walki z niską emisją. Co nie oznacza, że zimą nie warto w nie zainwestować.

O destrukcyjnym wpływie smogu na nasze zdrowie wiadomo od lat. Od niedawna do dyskusji włączają się również przedstawiciele branży kosmetycznej, opisując szkodliwe skutki oddziaływania zanieczyszczeń na kondycję i wygląd cery. Jesienią w drogeriach pojawiają się produkty antysmogowe, a gabinety kosmetyczne zaczynają reklamować zabiegi mające za zadanie niwelować efekty kontaktu skóry ze smogiem.

Kolejny chwyt marketingowy?

Nasuwa się pytanie, czy mamy do czynienia z kolejnym chwytem marketingowym, czy skuteczną metodą pielęgnacji? – Niestety, problem istnieje. Zima jest bardzo wymagającym okresem dla naszej skóry, ze względu na trudne warunki atmosferyczne, ale też różnice temperatur: na dworze w okolicach zera, w ogrzewanych pomieszczeniach blisko 20 stopni więcej. Jednak w ostatnich latach obserwuję, że klientki z roku na rok bardziej narzekają na pogorszenie stanu skóry właśnie w okresie grzewczym. Wraz ze wzrostem zanieczyszczenia powietrza, jego skutki odczuwamy coraz dotkliwiej – zaznacza Zenia Froniewska, właścicielka gabinetu kosmetycznego Patio Urody w Tarnowskich Górach.

Za najbardziej szkodliwe dla skóry uznaje się pyły niskocząsteczkowe, dwutlenek siarki, tlenki azotu, benzopiren, dioksyny i metale ciężkie, zwłaszcza kadm, ołów i rtęć. Zanieczyszczenia, które po opadach deszczu zauważamy na oknach i samochodach, osiadają również na naszej skórze, niszcząc ochronny płaszcz hydrolipidowy i wnikają w głąb. Szkodliwe substancje powodują przesuszenie i podrażnienie skóry, na której nierzadko po wieloletniej przerwie pojawia się trądzik, zaostrzają się egzemy, reakcje alergiczne, w wyniku tzw. stresu oksydacyjnego postępują procesy starzenia. Cera wygląda na zmęczoną, szarą i pozbawioną blasku.

Dostosuj krem do temperatury

– To znak, że czas zmienić sposób pielęgnacji – i zawartość naszej kosmetyczki. Podstawą jest codzienne, dokładne oczyszczanie twarzy, czyli prawidłowo wykonany demakijaż. Warto podkreślić, że podrażniona skóra wymaga nieinwazyjnej pielęgnacji. Polecam delikatne emulsje do mycia, olejki, żele-kremy oraz płyny micelarne. Raz w tygodniu warto też wykonać peeling enzymatyczny, który usunie martwy naskórek – wymienia Zenia Froniewska.

Zimą nie sprawdzi się też lekki krem, który stosujemy wiosną i latem. Lepiej zainwestować w bardziej tłusty, silnie odżywczy produkt. Kosmetyki antysmogowe nie bez powodu zawierają antyoksydanty, witaminę C i E, peptydy, bioflawonoidy, kolagen, koenzym Q10 czy kwas hialuronowy. To składniki łagodzące podrażnienia, zabezpieczają i odświeżają skórę, przywracając jej blask. Dobrze zaopatrzyć się w silnie odżywcze serum czy ampułki z dużą zawartością witamin, które odżywią i poprawią koloryt skóry. Przed wyjściem z domu warto też wykonać delikatny makijaż – dobrej jakości podkład to dodatkowa ochrona dla skóry.

Kwasy i peelingi? Dopiero wiosną

– Zimą nie polecam inwazyjnych zabiegów wykonywanych w gabinetach kosmetycznych. Agresywne peelingi czy silne kwasy tylko dodatkowo podrażnią skórę, pozbawiając ją warstwy ochronnej. Lepszym rozwiązaniem będą delikatne zabiegi oczyszczające, w połączeniu z mezoterapią bezigłową czy odżywczą maską algową – podpowiada Zenia Froniewska.

– Pamiętajmy też o zbilansowanej diecie, odpowiedniej ilości snu i chwili relaksu. Stres i zmęczenie niestety bezlitośnie odbijają się na twarzy – dodaje kosmetyczka.

 

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *