Kosmetyczna tablica Mendelejewa

Uważasz, że detergenty stosujesz wyłącznie podczas sprzątania? Prawdopodobnie jesteś w błędzie. Równie dobrze możesz znaleźć je w swojej kosmetyczce.

Przeciętna kobieta stosuje kosmetyki przez 60 lat. I przez te sześć dekad, wraz z substancjami nawilżającymi, odżywczymi czy przeciwzmarszczkowymi, w głąb skóry wnikają inne składniki produktów kosmetycznych – te odpowiadające za ich trwałość, kolor, przyjemny zapach czy aksamitną konsystencję.

– Informacja o składzie kosmetyku znajduje się na etykiecie – to tzw. INCI, czyli indeks nazw składników kosmetycznych. Niestety nazwy substancji chemicznych są tam zamieszczane po łacinie, a tych pochodzenia naturalnego – po angielsku. Stąd brak wiedzy na temat składników powszechnie stosowanych produktów, które mogą okazać się szczególnie niebezpieczne dla zdrowia – zaznacza lek. med. Maria Redkiewicz.

Trwałość kosztuje

Coraz więcej mówi się o wpływie substancji chemicznych na rosnącą zachorowalność na choroby cywilizacyjne, w tym nowotwory. Mimo to w każdej kosmetyczce znajdziemy produkty z dodatkiem sztucznych ulepszaczy.

Stałym składnikiem kosmetyków są substancje konserwujące, bez których żaden produkt nie nadawałby się do użytku po upływie 48 godzin od otwarcia. – Wyjątkowo szkodliwe są parabeny. Niedawno opublikowano wyniki badań, które potwierdziły, że te zawarte w dezodorantach mogą mieć wpływ na wzrost ryzyka zachorowania na raka sutka. Dlatego warto szukać produktów zawierających naturalne konserwanty – witaminę E czy kwas cytrynowy – wymienia Maria Redkiewicz.

Chemiczne bąbelki

Kojarzone ze środkami czyszczącymi detergenty, na etykietach ukryte pod skrótem SLS, są też obecne w żelach pod prysznic i szamponach. A jeśli o szamponach mowa, znajdziemy w nich również silikony, które dodają włosom blasku, sprawiają, że stają się gładkie i elastyczne. – Szampony bez dodatku silikonu nie podrażniają skóry i są dużo bardziej bezpieczne. Mimo to wiele pań niechętnie po nie sięga, ponieważ po umyciu głowy włosy nie wyglądają już tak spektakularnie. Wystarczy jednak zastosować odżywkę, która zwykle jest sprzedawana w zestawie z ekologicznym szamponem – podpowiada lekarz.

Silikony są też częstym dodatkiem do podkładów, baz pod makijaż i kremów – zwłaszcza tych, które nadzwyczaj łatwo rozprowadzają się na skórze.

Naturalnie czy eko?

Nie każdy kosmetyk wyprodukowany na bazie naturalnych składników należy do produktów ekologicznych. O przynależności do tej grupy decyduje też m.in. fakt, czy do hodowli roślin wykorzystywanych w procesie produkcyjnym nie zastosowano nawozów sztucznych lub pestycydów. Kosmetyki spełniające restrykcyjne normy ekologiczne są opatrzone certyfikatami, np. uznawanym w krajach Unii Europejskiej ECOCERT czy niemieckim BDIH. Jednocześnie są to produkty droższe od tych powszechnie dostępnych na sklepowych półkach.

– Warto świadomie dokonywać zakupów i poszukiwać produktów, które nie zawierają dużej ilości szkodliwych składników. Skutków funkcjonowania w zanieczyszczonym środowisku niestety nie unikniemy, więc jeśli możemy chociaż zrezygnować ze stosowania kosmetyków “naszpikowanych” chemią, warto sobie tego oszczędzić – podsumowuje Maria Redkiewicz.

Agnieszka Gabała