Kalorie na rauszu

W ciągu ostatniej dekady spożycie piwa i wina w Polsce wzrosło o połowę. Według statystyk najchętniej sięgamy po piwo. Które “procenty” pozostawią po sobie ślad w postaci zbędnych kilogramów?

Przeciętny Polak po alkohol najczęściej sięga w weekendy. Najwięcej spożywa go przy okazji rodzinnych uroczystości i spotkań towarzyskich. 67 proc. badanych przyznaje, że najchętniej pije we własnym domu, a 24 proc. — u przyjaciół i znajomych.

W klasyfikacji najbardziej popularnych i lubianych “procentów” niekwestionowanym królem jest piwo, które wybrało 87 proc. respondentów, przy czym największe spożycie odnotowuje się w lipcu, sierpniu i wrześniu. Daleko w tyle plasuje się wódka wraz z innymi mocnymi alkoholami (7 proc.), częściej spożywana w grudniu, styczniu i lutym oraz wino — 5,3 proc.

Na diecie tylko czerwone wino

1 g czystego alkoholu dostarcza aż 7 kcal. Dla porównania 1 g białka czy węglowodanów to 4 kcal. Wszystkie rodzaje alkoholi są dość kaloryczne, dlatego zaleca się, by podczas odchudzania wykluczyć je z diety.

Osobom dbającym o linię zwykle odradza się alkohole wysokoprocentowe, takie jak wódka, koniak czy whisky. Zamiast nich lepiej sięgnąć po szklankę niepasteryzowanego piwa lub lampkę czerwonego wina.

Większość napojów alkoholowych nie ma żadnych wartości odżywczych. Za “najzdrowszy” z nich uznaje się czerwone wino. Istnieje opinia, że niewielka ilość tego alkoholu zmniejsza lepkość krwi, przeciwdziałając tworzeniu się zakrzepów i ograniczając ryzyko wystąpienia zawału mięśnia sercowego czy innych chorób układu krwionośnego. Zwiększa też poziom tzw. dobrego cholesterolu HDL.
Wino zawiera cenny składnik — resweratrol. Jest to naturalny antyoksydant, który przeciwdziała szkodliwemu wpływowi wolnych rodników tlenowych. Jest zawarty w skórce winogron, dlatego wina czerwone, które w odróżnieniu od białych otrzymywane są w procesie fermentacji razem ze skórkami owoców, zawierają znaczne ilości resweratrolu.

Drinki to kaloryczna bomba

Ile kalorii wypijamy wraz z “procentami”? Okazuje się, że 100 ml popularnego, słodkiego likieru zawiera aż 380 kcal, ta sama ilość wódki to ok. 280 kcal, nieco mniejszą wartość kaloryczną ma 100 ml whisky — ok. 220 kcal. Na tym tle dość dobrze wypada półsłodkie wino (ok. 100 kcal w 100 ml) i piwo (ok. 60 kcal), z tym że tych alkoholi zwykle wypija się dużo więcej — zatem duży kufel piwa to już blisko 300 kcal. Prawdziwą bombą kaloryczną są też niektóre drinki, zwłaszcza te z dodatkiem cukru, mleka czy słodkich soków.

Sięgając po piwo, należy pamiętać o jego niekorzystnej właściwości — wysokim indeksie glikemicznym. To oznacza, że po jego wypiciu poziom cukru we krwi wzrasta szybciej niż po spożyciu czystej glukozy, a następnie równie gwałtownie spada. W efekcie, podobnie jak słodycze czy tzw. fast foody, powoduje wzmożone łaknienie. Dlatego często do piwa “przegryzamy” wysokokaloryczne przekąski: chipsy, krakersy, czy słone orzeszki.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *