Jakich kosmetyków używa twoje dziecko?

Przeterminowane, z nieprawidłowymi informacjami na temat składu czy przeznaczenia. Tegoroczna kontrola Inspekcji Handlowej wykazała szereg nieprawidłowości dotyczących produktów kosmetycznych dla dzieci. Jak dokonywać bezpiecznych zakupów?

Kontrole przeprowadzono w 79 sklepach detalicznych i 4 hurtowniach. Sprawdzano oznakowania na etykietach, informacje na temat składu, ale też deklaracje dotyczące efektów działania poszczególnych produktów. Wyniki nie nawadają optymizmem. Nieprawidłowości wykryto w przypadku 17 spośród 306 partii skontrolowanych kosmetyków dla dzieci, które z powodzeniem można było znaleźć w popularnych marketach i drogeriach.

18 miesięcy po terminie!

Czego dotyczyły “grzeszki” producentów? Najbardziej przerażające dla rodzica może być wprowadzenie do obrotu produktów, których termin zdatności do spożycia już dawno upłynął. I choć na szczęście problem dotyczył zaledwie 2% skontrolowanych produktów, niechlubny “rekordzista” był przeterminowany od 18 miesięcy…
Jak to możliwe? Problem tkwi w nieprawidłowych oznaczeniach na etykiecie lub ich zupełnym braku. Warto wiedzieć, jak je odczytać. Jak informuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, na opakowaniu możemy znaleźć datę minimalnej trwałości, poprzedzoną zwrotem “najlepiej spożyć przed”. Innym rozwiązaniem jest klepsydra z datą – terminem, do którego kosmetyk może być przechowywany w warunkach określonych przez producenta. W przypadku kosmetyków z datą ważności powyżej 30 miesięcy możemy spotkać się z symbolem otwartego słoika, tzw. PAO oraz liczbą miesięcy lub lat – to okres, w którym produkt może być bezpiecznie użytkowany od momentu otwarcia.

Skład obowiązkowy, ale niekoniecznie po polsku

Kluczową informacją jest skład produktu, zwłaszcza w przypadku małego alergika. Co ciekawe, to jedyna informacja na etykiecie, która zgodnie z literą prawa nie musi być wydrukowana w języku polskim! W tym zakresie nieprawidłowości dotyczyły niekompletnego wykazu składników. Na szczęście żaden z kontrolowanych produktów nie zawierał substancji niedozwolonych.
W niektórych przypadkach również informacje o przeznaczeniu produktów i spodziewanych efektach ich działania pozostawiały wiele do życzenia.
Jak informuje UOKiK, wszystkie informacje na opakowaniu muszą być czytelne, wyraźnie widoczne i zamieszczone w sposób trwały, które uniemożliwi ich łatwe usunięcie.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.