Jak wyleczyć się ze stresu?

Stres wpływa na płodność, obniża odporność, predysponuje do wielu chorób. Może też generować nieprawidłowe zachowania: powodować, że więcej jemy, więcej śpimy lub przeciwnie: przestajemy jeść i spać. Jak złagodzić jego szkodliwe skutki?

– Angażowanie się w ryzykowne, niekorzystne dla naszego zdrowia sytuacje, szczególnie jeśli trwa to zbyt długo, skutkuje obniżonym nastrojem. To może prowadzić do nerwicy, depresji i innych zaburzeń psychicznych. Ale także zaburza funkcjonowanie układu krążenia, układu metabolicznego, osi wątrobowo-jelitowej, osi mózgowo-jelitowej. Poza tym wpływa na koncentrację i zdolność przyswajania pewnych sytuacji, co może mieć bardzo wyraźne implikacje społeczne – wymienia dr hab. n med. Wojciech Marlicz z Katedry i Kliniki Gastroenterologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Społeczeństwo chore na stres

Stres ma niezwykle istotne znaczenie dla kondycji zdrowotnej społeczeństwa. Jak wynika z badania Wobasz (2017) na temat nadwagi i otyłości w Polsce, prawie 10 milionów Polaków spełnia kryteria zespołu metabolicznego. Co druga osoba w Polsce ma nadwagę lub jest otyła, co trzeci Polak choruje na nadciśnienie tętnicze, wielu z nas ma nieprawidłowy profil lipidowy –  ponad 3 miliony Polaków choruje na cukrzycę.

– W wielu metaanalizach i badaniach randomizowanych wykazano, że otyłość i nadwaga zwiększa ryzyko depresji i odwrotnie – depresja, obniżony nastrój, zwiększają ryzyko otyłości – zwraca uwagę specjalista.

A nadmiar kilogramów to czynnik ryzyka takich chorób jak: cukrzyca, miażdżyca, choroba niedokrwienna serca, nadciśnienie tętnicze, udar mózgu czy niektóre nowotwory złośliwe. Nadwaga przyczynia się do powstawania wad postawy, płaskostopia, koślawości kolan, powoduje zespół bezdechu w czasie snu czy niepłodność. Badania wskazują, że wraz ze wzrostem BMI ponad wartości prawidłowe proporcjonalnie wzrasta umieralność.

Jak głowa łączy się z jelitami

Z badań ankietowych przeprowadzonych kilka lat temu przez zespół dr Marlicza, we współpracy z prof. dr hab. n. med. Ewą Stachowską z Katedry i Zakładu Żywienia Człowieka i Metabolomiki Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego podczas Woodstock Rock Festiwali wynika, że nawet 20 proc. młodych osób, które deklarują w badaniach duże narażenie na stres, zgłasza występowanie dolegliwości bólowych brzucha oraz zaburzenia rytmu wypróżnień.

– Bardzo ważną rolę odgrywa tu oś mózgowo-jelitowa, mamy bowiem do czynienia z bardzo dynamicznym procesem komunikacji pomiędzy centralnym układem nerwowym, obwodowym układem nerwowym i przewodem pokarmowym. Wynika z tego, że stres wpływa na różnego rodzaju układy: na oś podwzgórze-przysadka-nadnercza, na generowanie hormonów. Stres w pierwszym rzędzie wyzwala wydzielanie kortyzolu – mówi dr Marlicz.

Kortyzol powszechnie nazywany jest hormonem stresu. Jego wydzielanie w reakcji na bodziec stresowy to konieczna reakcja fizjologiczna, która pomaga nam radzić sobie w trudnych, zagrażających sytuacjach, ale warto pamiętać, że jego uwolnienie z kory nadnerczy uruchamia całą kaskadę kolejnych reakcji biochemicznych. Cała ta kaskada może być groźna dla zdrowia, jeśli jest uruchamiana zbyt często, czyli wtedy, gdy na przykład stres utrzymuje się zbyt długo. W efekcie może pojawić się na przykład zwiększone łaknienie i wzrost masy ciała.

W reakcji na stres olbrzymią rolę odgrywa oś mózgowo-jelitowa. Tu pierwsze skrzypce gra mikrobiota, czyli miliony mikroorganizmów zasiedlających nasz układ pokarmowy. Jest ona źródłem wielu cząsteczek, białek, hormonów, substancji endogennych i metabolitów, które oddziałują na nasz organizm.

– W literaturze znajdziemy wiele informacji na temat bakterii, które reagują na stres. To oznacza, że gdy występuje sytuacja stresowa, niektóre bakterie zaczynają produkować swoje własne endogenne hormony, które też działają niekorzystnie i nasilają reakcję stresową. I w zależności od tego, które hormony dominują, a których brakuje, w różny sposób wpływa to na odpowiedź organizmu na stres – tłumaczy dr Marlicz.

Jeśli zatem w sytuacji stresowej pilnie szukasz toalety, nie powinieneś się dziwić.

Nadwrażliwe jelita i… nie tylko

Sztandarowym przykładem zaburzeń czynnościowych wywołanych stresem jest zespół jelita nadwrażliwego. To zespół objawów, w których dominują dolegliwości bólowe brzucha w połączeniu ze zmianą rytmu wypróżnień. Jednocześnie pacjent nie chudnie, nie ma krwi w stolcu ani nieprawidłowych wyników krwi. Stres odgrywa istotną rolę w utrzymywaniu się tych objawów.

Chorobą, która wpisuje się zaburzenia osi jelitowo-mózgowej, jest też dyspepsja czynnościowa czyli niestrawność. To zespół objawów, które dotyczą górnego odcinka przewodu pokarmowego: dwunastnicy, żołądka czy przełyku. Pacjent może mieć odczucie, jakby ktoś włożył mu ciężarek do brzucha, ściskał paskiem w talii. Może czuć mrowienie, palenie, pieczenie w przełyku lub nie do końca sprecyzowane pieczenie w nadbrzuszu. Pojawia się uczucie pełności, jakby ktoś nadmuchał balon, trudności w dokończeniu posiłku i wreszcie nudności i wymioty.

Czasem te nieprawidłowości wychodzą poza choroby przewodu pokarmowego i dołączają do nich choroby metaboliczne (np. cukrzyca), choroby układu krążenia lub ich powikłania (np. zawał mięśnia sercowego czy udar). To wszystko potencjalnie ma związek z działaniem osi mózgowo jelitowej i ze stanem mikrobioty jelitowej. A wszystkim tym chorobom  w mniejszym lub większym stopniu towarzyszą zaburzenia psychiczne takie jak depresja czy zaburzenia lękowe

Na biegunki… sen, antydepresanty i masaż

– Powinniśmy zwracać uwagę na takie czynniki jak odpowiedni odpoczynek, sen, odpowiednia higiena pracy, dobre relacje w rodzinie. To także miejsce na  terapie manualne (masaże), hipnoterapia, akupunktura czy joga – to wszystko będzie w znaczny sposób redukować poziom stresu. Bardzo ważną rolę odgrywa też właściwa dieta. Te działania warto wspomóc włączeniem odpowiednich probiotyków oraz – w razie potrzeby – innymi lekami takimi jak prokinetyki czy spazmolityki. Czasem dobrze też jest sięgnąć po leki, które regulują układ nerwowy o działaniu centralnym, stosowane w depresji czy nerwicach. W małych dawkach bardzo korzystnie znoszą napięcie układu nerwowego i pomagają w redukcji objawów – zaleca dr Wojciech Marlicz.

(źródło: zdrowie.pap.pl)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *