Hashimoto atakuje z ukrycia

Stała się jedną z najbardziej “medialnych” chorób w ostatnich latach. Mimo to jej przyczyn wciąż nie udało się jednoznacznie ustalić. Niełatwo też postawić trafną diagnozę, bo objawy nieraz są niejednoznaczne.

Choroby tarczycy należą do najczęściej występujących schorzeń w naszym kraju. Szacuje się, że dotyczą od 20 do nawet 30% społeczeństwa, przy czym około 5 razy częściej chorują kobiety.

– Tarczyca pełni niezwykle ważną rolę w naszym organizmie. Jest gruczołem odpowiedzialnym za produkcję hormonów T3 i T4. Mają one wpływ na przemianę materii, funkcjonowanie układu nerwowego, pokarmowego i całą gospodarkę wapniowo-fosforanową. – podkreśla dr n. med. Wojciech Bichalski, specjalista chirurgii ogólnej z NZOZ “BI-MED” w Tarnowskich Górach.

Geny, stres, a może alergia?

Hashimoto rozwija się po cichu. Przez kilka lat chory nie ma pojęcia o przewlekłym stanie zapalnym, który powoli, ale skutecznie zaburza pracę tarczycy.

– To tzw. choroba z autoagresji, czyli rodzaj “uczulenia” na tkankę własnej tarczycy. Dotyczy w większości kobiet, najczęściej w wieku 30-50 lat, przy czym blisko połowa pacjentek cierpi na niedoczynność tarczycy. Dotychczas nie udało się jednoznacznie określić przyczyn choroby. Wiemy, że może być uwarunkowana genetycznie i prawdopodobnie jest związana ze spadkiem odporności – wymienia dr Bichalski.

Badania dowodzą również, że na Hashimoto częściej zapadają osoby narażone na długotrwały stres. Może być następstwem niektórych infekcji wirusowych, niedawno pojawiła się również teoria, zgodnie z którą wywołuje ją długotrwała, nieleczona alergia.

Zaskoczone pacjentki

Chorobę niełatwo zdiagnozować. Pacjentka do gabinetu zazwyczaj zgłasza się z powodu dolegliwości, których nigdy nie kojarzyłaby z tarczycą. Szuka pomocy z powodu problemów z zajściem w ciążę czy zaburzeń miesiączkowania. Niepokoją ją zawroty głowy, trudności z oddychaniem, senność i chroniczne zmęczenie. Do objawów Hashimoto zalicza się też bóle mięśni i stawów, wzrost masy ciała połączony ze wzrostem poziomu cholesterolu, wypadanie włosów, obniżoną tolerancję na zimno i spadek nastroju.

– W przypadku chorób tarczycy bardzo ważna jest rozmowa z chorym i dokładne badanie: wykonanie ultrasonografii, biopsji cienkoigłowej, badań hormonalnych i scyntygrafii – wymienia dr Bichalski.

Trafna diagnoza jest wskazaniem do rozpoczęcia leczenia. Na rynku dostępne są leki, które, odpowiednio dobrane, pozwalają wyrównać poziom hormonów tarczycy i złagodzić objawy choroby. Niestety, zniszczenia w obrębie gruczołu są nieodwracalne i kurację trzeba kontynuować do końca życia, podobnie jak regularne badania kontrolne.

Selen i jod na wagę złota

– Często poruszaną kwestią jest dieta w chorobach tarczycy, szczególnie w przypadku Hashimoto. Odpowiednio skonstruowany jadłospis, wraz z suplementacją witamin i mikroelementów, musi iść w parze z leczeniem – podkreśla dr Bichalski.

Niezwykle ważne jest zapewnienie odpowiedniego poziomu jodu, dlatego należy unikać produktów zaburzających proces wchłaniania tego składnika: soi, brokułów, kalafiora, kapusty, brukselki, jarmużu, rzodkiewki, a także większych ilości zielonej herbaty. Za to zaleca się spożywanie produktów bogatych w błonnik, wspomagających spowolnioną przez Hashimoto perystaltykę jelit, zielonych warzyw i węglowodanów złożonych, obecnych m.in. w fasoli, soczewicy czy kaszy.

– Dyskusyjną kwestią jest rekomendowanie pacjentom diety bezglutenowej. Rzeczywiście chorujący na Hashimoto częściej wykazują skłonność do nietolerancji glutenu, jednak całkowite wyeliminowanie go z jadłospisu pozbawia nas selenu, niezbędnego dla prawidłowej pracy tarczycy. Równie istotne jest regularne uzupełnianie niedoborów cynku, żelaza i witaminy D. Dlatego ustalenie zaleceń dietetycznych w przypadku pacjentów cierpiących na chorobę Hashimoto powinno odbywać się w ścisłej współpracy z lekarzem i dietetykiem – zaznacza dr Bichalski.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.