Grypa. 22 tysiące zachorowań w ciągu tygodnia

Od 1 stycznia do 15 lutego na terenie działalności bytomskiego sanepidu odnotowano prawie 8 tysięcy zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. To prawie dwa razy więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego.
W 2017 roku zgłoszono 3985 zachorowań (Tarnowskie Góry – 1337, Piekary Śląskie – 996, Bytom – 1652), w 2018 roku – 7711 (Tarnowskie Góry – 2724, Piekary Śląskie – 1472, Bytom – 3515). Ogółem sytuacja dla całego województwa śląskiego jest jednak lepsza niż rok temu. Porównując okresy od 1 stycznia do 15 lutego, okazuje się, że w 2017 r. było ponad 21 tysięcy chorych więcej.

W tym roku gwałtowny wzrost zachorowań nastąpił w ostatnim tygodniu stycznia, by w okresie 8-15 lutego sięgnąć w województwie 22 155 przypadków. To jednak nie wszystko. Wg danych Państwowego Zakładu Higieny w tym samym czasie w Polsce na grypę zmarły 4 osoby, w tym 3 na Śląsku. W analogicznym okresie roku 2017 odnotowano 5 zgonów. Zdaniem niektórych specjalistów dane te mogą być niedoszacowane. W szpitalach nie zawsze wykonuje się bowiem badania w kierunku grypy, gdy leczony jest pacjent chory na zapalenie płuc czy inne, potencjalnie pogrypowe, powikłania.

Więcej zachorowań

Niepokoić może również porównanie liczb z latami wcześniejszymi, gdzie zachorowań odnotowywano znacząco mniej. Epidemiolodzy zwracają jednak uwagę, że pozyskiwane dane nie odzwierciedlają do końca faktycznej liczby chorych. Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej mają co prawda obowiązek zgłaszać przypadki grypy lub jej podejrzeń, ale nie zawsze to robią, klasyfikując chorobę celowo np. jako przeziębienie.

Izabela Szczuka z bytomskiego sanepidu zwraca uwagę, że znaczący wzrost zachorowań w 2017 r. odzwierciedlony w statystyce może wynikać z faktu, że epidemiolodzy przeprowadzali wówczas w przychodniach kontrole w zakresie liczby zgłoszeń przypadków grypy. Ponadto urzędnicy nie są w stanie stwierdzić na sto procent, ile osób w danym sezonie chorowało. Rzadko bowiem przeprowadza się badania, które potwierdziłyby faktyczną obecność wirusa grypy w organizmie pacjenta.

Stacje sanitarno-epidemiologiczne co roku zachęcają do wykonywania szczepień przeciwgrypowych. Zaleca się je zwłaszcza osobom z obniżoną odpornością, z przewlekłymi chorobami krążenia oraz układu oddechowego, dzieciom powyżej 6. miesiąca życia, osobom powyżej 50. roku życia, kobietom w ciąży, pracownikom służby zdrowia oraz narażonym na kontakt z dużą liczbą ludzi. Specjaliści zauważają, że coroczne szczepienia przeciw grypie ćwiczą układ immunologiczny w walce z wirusem.

Zaszczepić się najlepiej jesienią, co wcale nie oznacza, że nie warto zrobić tego także później. Po szczepieniu odporność tworzy się od tygodnia do dwóch i utrzymuje się do roku. Szczepionka nie daje 100-procentowej pewności, że pacjent nie złapie infekcji. Jednak jeśli mimo szczepienia i tak zachoruje na grypę, wówczas przebieg choroby będzie łagodniejszy.

 

Hanna Kampa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.