Z drugiej strony skalpela

Część osób czytających ten artykuł nigdy nie zdecydowałaby się na operację plastyczną. Są tacy, którzy zabieg traktują jak wizytę u kosmetyczki. Jeszcze inni po wyjściu z kliniki zaczynają żyć od nowa.

Danuta Pawlik-Knapik, specjalista chirurgii plastycznej, wielokrotnie przekonała się, że operacja może być początkiem nowego życia. – Nieraz obserwowałam, jak po zabiegu pacjent staje się innym człowiekiem, zyskuje pewność siebie i odwagę, by spełniać swoje marzenia. I dotyczy to nie tylko zamożnych mieszkańców aglomeracji, ale też na przykład matki kilkorga dzieci, która długo oszczędzała na zabieg plastyki piersi. Jednak istnieje też druga strona medalu – osoby, dla których źródło prawdziwej traumy stanowi w rzeczywistości niewielki defekt estetyczny. Czasem okazuje się jednak, że prawdziwy problem tkwi dużo głębiej.

Internetowi pacjenci

“Po pierwsze nie szkodzić” – ta zasada etyczna w przypadku chirurga plastycznego dotyczy również kwestii estetycznych. Lekarz może odmówić przeprowadzenia zabiegu, gdy pacjent zamierza dokonać niekorzystnej zmiany w swoim wyglądzie. – Niektórzy są gotowi ograniczyć się do konsultacji internetowej i w klinice stawić się dopiero na zabieg. Nie rozumieją, dlaczego lekarz nalega na przeprowadzenie badania, rozmowę face-to-face, podczas której może obserwować mimikę twarzy pacjenta, ale też lepiej zrozumieć jego oczekiwania – opowiada specjalista chirurgii plastycznej.

Operacji plastycznych u pacjentów poniżej 18. roku życia nie wykonuje się bez zgody opiekuna prawnego, znaczna część zabiegów u osób młodych jest też niewskazana ze względu na proces wzrostu. Co nie oznacza, że dzieci nie operuje się w ogóle. Chirurgia plastyczna obejmuje nie tylko zabiegi mające na celu poprawę urody, takie jak plastyka nosa czy korekcja powłok brzucha, ale też chirurgię rekonstrukcyjną – operacje wad wrodzonych, nowotworów skóry, rekonstrukcje pourazowe, pooparzeniowe. Znaczna część zabiegów chirurgii rekonstrukcyjnej jest refundowana – jeśli chodzi o chirurgię estetyczną, takiej możliwości nie ma.

Lekarz pod lupą

– Kiedy rozpoczynamy zakładanie szwów, anestezjolog po raz pierwszy uczestniczący w operacji plastycznej często jest już gotowy wybudzać pacjenta. I dziwi się, że przed nami jeszcze około 1/3 zabiegu. Dlatego w środowisku medycznym żartobliwie nazywa się nas “skóroszytami” – uśmiecha się Danuta Pawlik-Knapik.

Praca jest jej pasją. Czasem wiąże się ze stresem, zawsze z poczuciem ogromnej odpowiedzialności. Na tytuł specjalisty pracowała 15 lat: 6 lat studiów, rok stażu, 3 lata specjalizacji z zakresu chirurgii i 5 lat z chirurgii plastycznej. Jednak nie każdy lekarz posiada takie kwalifikacje. – Dlatego przed odbyciem konsultacji warto sprawdzić, komu zamierzamy zaufać. Nie na forach internetowych, ale na stronie internetowej Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej, gdzie znajdziemy rzetelne informacje – podkreśla lekarz.

Operacja to nie zabieg kosmetyczny. Może prowadzić do poważnych powikłań, stąd odpowiedzialności należy wymagać również od pacjentów. Bez tego w gabinetach specjalistów chirurgii plastycznej ofiar nieudanych operacji nie zabraknie nigdy.

Agnieszka Gabała