Doula – obecna podczas porodu

Katarzyna Franke z Piekar Śląskich jest doulą od pięciu lat. Oznacza to, że wspiera ciężarne podczas porodu. Na tym jej rola jednak się nie kończy.

Najkrótsza definicja mówi, że doula to kobieta wykształcona i doświadczona w swoim macierzyństwie. Jej rolą jest zapewnienie niemedycznego wsparcia matce i jej rodzinie na czas ciąży, porodu i po porodzie. Chodzi o pomoc emocjonalną, informacyjną i fizyczną.

– Rolę douli najlepiej obrazuje słowo “obecność”. Podczas porodu doula jest z rodzącą przez cały czas, kiedy tylko ona tego potrzebuje. Spotykamy się albo jeszcze w domu, albo już w szpitalu – w zależności od potrzeb kobiety. Doula zostaje jeszcze jakiś czas z kobietą po porodzie, zwykle ok. 2 godzin lub dłużej, jeśli jest taka potrzeba. W tzw. gotowości porodowej, czyli gotowości do wezwania do rodzącej personelu medycznego, doula pozostaje 2 tygodnie przed i 2 tygodnie po terminie porodu – jeśli ten jeszcze nie nastąpił. Przez cały ten czas doula jest dostępna pod telefonem. Musi zorganizować swoje życie tak, aby w każdej chwili móc pojechać do rodzącej. Zagwarantować opiekę swoim dzieciom oraz dbać o własny wypoczynek, aby być w pełni sił – tłumaczy Katarzyna Franke.

Tylko spokój

Doule przede wszystkim wspierają podczas porodu. Masują rodzącą, uciskają, dbają o komfort i zaspokojenie podstawowych potrzeb ciężarnej, udzielają informacji. Są uzupełnieniem roli, jaką przy rodzącej pełni rodzina. Jest to o tyle ważne, że doula nie jest zaangażowana emocjonalnie, a zamiast tego wnosi doświadczenie i spokój do zwykle stresującej sytuacji, wspierając przy tym także bliskich. Ponadto doule pomagają w radzeniu sobie z bólem. – Badania Marshall Klausa i Johna Kennela pokazały, że kobiety rodzące w towarzystwie osoby dającej ciągłe i pewne wsparcie, rodzą krócej, rzadziej mają potrzebę sięgania po znieczulenie, a ryzyko ukończenia porodu w sposób zabiegowy zmniejsza się – dodaje Katarzyna Franke.

Rola douli nie ogranicza się jednak tylko do dnia porodu. Wspiera już w ciąży, kiedy przygotowuje ciężarną do porodu. Omawiany jest np. plan porodu czy rola partnera podczas jego trwania. Wsparcie trwa też w połogu. Poza tym wiele doul jest instruktorkami w szkołach rodzenia, edukatorkami porodowymi czy doradczyniami laktacyjnymi.

Ważne jest żeby odróżniać doule od położnych. Położne wykonują przede wszystkim zawód medyczny i, choć doule mają szeroką wiedzę na temat porodu i jego poszczególnych faz, to właśnie położna ma kompetencje do jego najwłaściwszej oceny. – Na porodówce położne często mają kilka rodzących pod opieką w jednym czasie. Wsparcie douli charakteryzuje się indywidualnym podejściem – dodaje piekarska doula.

Zawodowa doula

Zawód douli w Polsce zarejestrowano dopiero w 2015 r. Jednak doule pracują w kraju już od kilkunastu lat, czego efektem było powstanie w 2011 r. Stowarzyszenia DOULA w Polsce, zrzeszającego i szkolącego doule. Stowarzyszenie ma wypracowany kodeks etyczny i przyjęte standardy pracy. Na Zachodzie zawód istnieje znacznie dłużej. Największa na świecie organizacja zrzeszająca doule – DONA International – powstała już 26 lat temu.

Kobieta, która chciałaby zostać doulą może obrać dwie drogi do zdobycia zawodu. Może przebyć kilkudniowe szkolenie podstawowe organizowane przez Stowarzyszenie DOULA w Polsce lub ukończyć Studium dla Doul w Poznaniu.

– Pracować można już po szkoleniu podstawowym. Jednak wiele doul, pragnąc rozwijać swoje umiejętności, rozpoczyna staż certyfikacyjny, trwający od roku do trzech lat. W tym czasie odbywają kolejne szkolenia specjalistyczne, m.in. ze wsparcia w laktacji, prowadzenia edukacji w okresie ciąży, korzystają także z opieki i wiedzy doświadczonych doul. Doula certyfikowana to inaczej doula posiadająca praktyczne doświadczenie w pracy z kobietami w czasie porodu i w okresie okołoporodowym oraz ukończyła dodatkowe szkolenia – tłumaczy Katarzyna Franke.

W Polsce z usług douli korzystają kobiety z różnych przyczyn. Może nim być brak partnera, jego nieobecność z powodów zawodowych czy z konieczności zaopiekowania się starszym dzieckiem. Niektóre rodziny, zwłaszcza jeśli przeżywają pierwszy poród, czują potrzebę skorzystania z pomocy kogoś doświadczonego. Nieraz z doulami współpracują ciężarne, które przeszły wcześniej traumatyczny poród i chciałaby tego uniknąć przy kolejnej ciąży.

Koszty usług douli różnią się w zależności od zakresu oraz ilości spotkań przed i po porodzie. Zwykle trzeba liczyć się z wydatkiem kilkuset złotych wzwyż. Niektóre doule prowadzą także bezpłatne spotkania, warsztaty i konsultacje.

Moja ścieżka

– O tym, kim jest doula, dowiedziałam się po narodzinach swojego pierwszego dziecka, które – dzięki pomocy męża oraz położnych – były dla mnie cudownym i wzmacniającym przeżyciem. Doświadczyłam na sobie mocy dobrego wsparcia wtedy oraz ponownie przy drugim porodzie, podczas którego była już ze mną bliska mi doula, Karolina Anweiler – opowiada nasza rozmówczyni. Sama zdecydowała się zostać doulą w 2013 r. Obecnie jest już doulą certyfikowaną. Oprócz “doulowania” wspiera rodziców na różnych płaszczyznach – jako doradca laktacyjny, chustonoszenia oraz jako instruktorka szkoły rodzenia. Pracuje na terenie całej śląskiej aglomeracji.

– Poród może być kluczowym wydarzeniem w życiu kobiety. Nie ma znaczenia czy pierwszy, czy kolejny. Może pozostawić po sobie ból, złe wspomnienia, a nawet traumę. A może być też doświadczeniem wzmacniającym, odkrywczym, dodającym siły – dzięki czemu inaczej, łatwiej przeżywa się swoje macierzyństwo, a czasem odkrywa na nowo swoją kobiecość. Moim marzeniem jest, aby każda kobieta mogła rodzić w godnych warunkach, otoczona szacunkiem, w poczuciu bezpieczeństwa. Aby więź między nią a nowo narodzonym dzieckiem mogła rozwijać się od początku w spokoju – podsumowuje doula Katarzyna Franke.

Hanna Kampa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *