Do logopedy nie tylko z wadą wymowy

Wizyta z tygodniowym dzieckiem u logopedy? To żadne dziwactwo, tylko trafiona w punkt decyzja. Ten specjalista nie zajmuje się bowiem tylko korygowaniem wad wymowy u kilkulatków. Zakres jego działań jest naprawdę szeroki. Czas odczarować mit, że logopeda to tylko pani od “r” i “sz”.

– Wciąż wiele osób myśli, że praca logopedy polega na powtarzaniu głosek i wyrazów przed lusterkiem. Tymczasem jest zupełnie inaczej. Terapia logopedyczna pozwala nabrać dobrych nawyków, zmienić myślenie o języku, zbudować świadomość językową. Przy tym może być świetną zabawą – mówi Karolina Spałek, logopeda i neurologopeda z Tarnowskich Gór.

Wspomina 2,5-letniego chłopca, który kiedy po raz pierwszy do niej trafił, nie mówił, nie powtarzał, nie reagował na imię, nie było mowy o żadnej współpracy. Po kilku miesiącach zajęć i ćwiczeń w domu był rozgadany, wesoły, opowiadał o swoich przeżyciach, sam inicjował kontakt i zabawę.

Terapia logopedyczna jest bowiem kompleksowa i jak podkreśla Karolina Spałek prowadzona indywidualnie, bo każdy problem wymaga innego podejścia, dobrania odpowiednich dla danej osoby ćwiczeń. I wcale nie jest tak, że do logopedy przychodzimy tylko wtedy, kiedy w szkole czy przedszkolu dziecko ma problemy z wymową różnych głosek.

Maluszek w gabinecie

Pracę można zacząć już z tygodniowym dzieckiem. Tu w grę wchodzą problemy z karmieniem piersią. Logopeda wie, jak stymulować mięśnie twarzy malucha. Wskazaniem do konsultacji może być też otwarta buzia podczas snu. Może to świadczyć o tym, że mięśnie twarzy nie pracują tak, jak powinny, co nieraz jest przyczyną późniejszych kłopotów z wymową.

Karolina Spałek przyznaje, że jest już spora grupa rodziców, którzy przychodzą do niej z małymi dziećmi, po to by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Podkreśla, że taka logopedyczna profilaktyka jest niezwykle ważna, gdyż pozwala szybko wychwycić problemy i zacząć je rozwiązywać.

Z wady wymowy się nie wyrasta

Kiedy już terapia się rozpocznie, ważne by była przyjemna dla dzieci. Dlatego zajęcia prowadzone są w formie zabawy. Ważne jest też by rodzice ćwiczyli w domu. Zdarza się, że dzięki temu efekty pracy widać bardzo szybko. Nie ma więc co odwlekać wizyty u logopedy. Nawet jeżeli znajomi i rodzina uspokajają, że przecież dziecko samo wyrośnie z wady wymowy i nauczy się poprawnie wymawiać głoski. Niestety, często tak nie jest i bez pomocy specjalisty się nie obejdzie.

Nigdy nie jest też za późno na wizytę u logopedy. Są bowiem zajęcia dla nastolatków, którzy dzięki prawidłowej wymowie chcą poprawić relacje z rówieśnikami, czy zyskać pewność, kiedy mówią coś na forum chociażby klasy czy szkoły. Logopeda pomoże również przy jąkaniu czy zacinaniu się, a te problemy nasiliły się podczas pandemii i związanego z nią stresu.

Karolina Spałek zwraca uwagę, że współpracuje z laryngologami i ortodontami. Na przykład pomaga nauczyć się prawidłowo oddychać, połykać czy popracować nad mięśniami języka. Bez tego nie ma sensu zakładać aparatu ortodontycznego.

Agnieszka Reczkin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.