Dieta niemowlaka. Czym karmić maluszka?

Przed ukończeniem 1. roku życia dziecku nie należy podawać mleka krowiego, koziego ani roślinnego. Poczekać warto też z sokami, dosalaniem i dosładzaniem posiłków. Jakie błędy żywieniowe najczęściej popełniają rodzice?

Najlepszym pokarmem dla niemowląt jest mleko matki, ale nie każda kobieta może czy chce karmić piersią. W takim wypadku należy sięgnąć po mleko modyfikowane. Dzieciom do 1. roku życia nie wolno podawać mleka koziego lub owczego, które, jak wskazują specjaliści Instytutu Matki i Dziecka, mają wysoką zawartość soli mineralnych oraz niską zawartość kwasu foliowego i witamin (zwłaszcza B12), co zwiększa ryzyko wystąpienia niedokrwistości.

Tymczasem z badań przeprowadzonych w maju tego roku, wśród niemal 2000 rodziców dzieci w wieku 4 do 12 miesięcy, w ramach ogólnopolskiego programu edukacyjnego „1000 pierwszych dni dla zdrowia”, wynika, że 23 proc. rodziców zadeklarowało podawanie niemowlęciu mleka krowiego, a roślinnego – 18 proc.

– Podstawą żywienia niemowlęcia jest mleko mamy lub mleko modyfikowane, a do picia rekomendowana jest woda. Mleko krowie zawiera niskie stężenia żelaza, zbyt dużo białka i niektórych składników mineralnych (np. sodu). Warto pamiętać, że w pierwszym roku życia dziecka mleka mamy czy mleka modyfikowanego nie powinno zamieniać się na mleko krowie, owcze, kozie czy napoje roślinne. Wprowadzenie ich zwiększa między innymi ryzyko anemii, bo ich skład nie jest dopasowany do potrzeb rosnącego organizmu dziecka – komentuje Karolina Łukaszewicz, dietetyczka i ekspertka programu edukacyjnego „1000 pierwszych dni dla zdrowia”.

Najpierw warzywa, potem owoce

Pediatrzy zalecają, by w pierwszych sześciu miesiącach życia dziecka karmić je wyłącznie piersią.

– Nie ma potrzeby i nie należy w tym czasie podawać innych płynów (np. wody, soków, mieszanek). Wyjątek stanowią zalecane witaminy, mikroelementy i – w razie potrzeby – leki. U niektórych niemowląt – na przykład tych z dużym zapotrzebowaniem na żelazo – korzystne może być wcześniejsze wprowadzenie pokarmów uzupełniających – radzą eksperci IMiD.

Potem przychodzi czas na małe ilości kolejnych pokarmów. Jako pierwsze powinny być wprowadzone warzywa, zwłaszcza zielone (np. brokuły), a potem owoce.

W 6.-8. miesiącu życia niemowlę karmione piersią – oprócz mleka matki – powinno zjadać dwa lub trzy posiłki uzupełniające. W wieku 9.-24. miesiąca – trzy lub cztery i jedną lub dwie przekąski  (cząstka warzywa, owocu, kawałek chleba itp.).

Nie wolno dzieciom do 1. roku życia podawać tych samych posiłków, które zjada reszta rodziny. Zawierają niepotrzebną i szkodliwą dla rozwijającego się organizmu sól czy cukier. Tymczasem aż 61 proc. ankietowanych rodziców przyznało, że podają maluchowi „swoje posiłki”.

Żywieniowe grzeszki rodziców

Jakie błędy dietetyczne popełniają świeżo upieczeni rodzice? Do najczęstszych należy zbyt duża liczba posiłków w ciągu dnia (powyżej siedmiu) i brak suplementacji witaminy D3. Z myślą o zwiększeniu wartości odżywczej posiłku, zdarza się nieprawidłowe przygotowywanie mleka modyfikowanego lub kaszek poprzez dodawanie do wody zbyt dużej ilości proszku. Dziecku nie należy też podawać soków. Zamiast tego maluchowi należy dawać po prostu owoce, na początku oczywiście rozdrobnione. Przed ukończeniem 1 roku życia nie należy wprowadzać też pokarmów uczulających: jaj, ryb i produktów zawierających gluten. Nie powinno się też dosalać lub dosładzać posiłków niemowlęcia.

– Często słyszymy  rady naszych babć czy mam, które podkreślają, że podawały nam wszystko to, co jedli dorośli. W tym momencie już wiemy, że dziecko i dorosły nie powinni mieć jednakowego menu. Niemowlęta mają wrażliwy organizm i inne zapotrzebowania na składniki odżywcze i mineralne, więc elementy diety warto dobierać ze szczególną starannością. Żywność, którą podajemy dzieciom, powinna być wolna od pozostałości pestycydów czy szkodliwych dodatków. Ważne, by spełniała najbardziej rygorystyczne wymagania pod kątem jakości i bezpieczeństwa. Warto wybierać produkty przeznaczone dla niemowląt i małych dzieci. Ich skład i jakość są regulowane prawnie, a stawiane im wymagania są bardziej restrykcyjne niż dla żywności ogólnego spożycia – dodaje Karolina Łukaszewicz.

(źródło: zdrowie.pap.pl)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.