Czy żywność z grilla jest rakotwórcza?

Grillowanie ziemniaków i mięs peklowanych za pomocą saletry wcale nie jest zdrowe, za to przysmaki z rusztu warto przyprawiać kurkumą i rozmarynem. Czy naukowcy słusznie przestrzegają przed rakotwórczą grillowaną żywnością?

Choć stosowanie grilla elektrycznego czy gazowego nie powoduje, że do jedzenia przedostają się szkodliwe substancje, w przypadku grilla węglowego jest inaczej. – Podczas grillowania mięsa powstają wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne o działaniu rakotwórczym. Dlatego na ruszt lepiej położyć chude mięso – im mniej wytopionego tłuszczu kapie do ognia, tym mniej toksyn osadza się na produkcie – wyjaśnia dietetyk kliniczny Aleksandra Brzeźniak. – Na grillu nie powinno się przyrządzać mięs peklowanych za pomocą saletry, która rozkłada się, wydzielając rakotwórcze nitrozoaminy. Z tego względu unikajmy też produktów w gotowych marynatach.

Choć okazjonalny grill zdrowia nie zrujnuje, zbyt częste ucztowanie przy ruszcie nie jest dobrym pomysłem. Warto korzystać z aluminiowych tacek i grillować na żarze, zamiast bezpośrednio w płomieniach. Również zamarynowanie mięsa powoduje, że powstaje w nim mniej szkodliwych substancji. Procesy chemiczne hamują przyprawy o działaniu antyoksydacyjnym: rozmaryn, kurkuma czy imbir.

– Zdarza się, że na talerz trafia niedopieczone mięso, które tylko z zewnątrz wygląda na dobrze wysmażone. To szczególnie niebezpieczne dla dzieci i kobiet w ciąży, zwłaszcza w czasie upałów, dlatego w tych przypadkach odradza się spożywanie grillowanej żywności – podkreśla dietetyk.

Nie tylko karkówka

Będąc na diecie, wcale nie trzeba omijać grilla szerokim łukiem. Smaczną alternatywą dla kalorycznego boczku, karkówki czy kiełbasy może być kurczak lub ryby, które wymagają krótszego czasu opiekania.

– Najlepiej wybierać te świeże, gdyż po rozmrożeniu mięso łatwiej się rozpada i traci walory smakowe. Polecam zwłaszcza łososia, halibuta, dorsza i pstrąga. Warto zawinąć je w folię aluminiową, dzięki czemu nie dojdzie do zmian w strukturze tłuszczu rybiego, bogatego w kwasy omega-3 i omega-6. Bardziej problematyczny będzie sandacz, leszcz, karp, okoń czy szczupak, ze względu na dużą liczbę ości – podpowiada Aleksandra Brzeźniak.

Nie bez znaczenia są też dodatki. Walcząc z dodatkowymi kilogramami, z rozwagą sięgajmy po obsmażone bułki z masłem czy alkohol i spoglądajmy w kierunku sałatek.

Brzoskwinia, kokos i orzechy

Na ruszt coraz częściej trafiają warzywa i owoce, zarówno jako dodatek, jak i samodzielna potrawa. Najlepiej sprawdzają się te świeże, dojrzałe, ale nie przejrzałe. Wspaniale smakuje grillowana cebula, cukinia, bakłażan, papryka i kukurydza.

– Do grillowania nie nadają się mrożone warzywa, które podczas pieczenia wydzielają szkodliwy akrylamid, o potencjalnym działaniu rakotwórczym – podobnie jak ziemniaki, których przyrządzanie na grillu również nie jest zdrowe – przestrzega dietetyk. – Pieczarki, marchew i brokuły dobrze wcześniej podgotować, aby nabrały miękkości. Poza kukurydzą warzywa warto grillować w kawałkach.

Na ruszcie można też położyć owoce. Smacznym deserem będzie grillowany banan, który zyska więcej słodyczy, gruszka, jabłko, brzoskwinia czy ananas. A ich smak wzbogacą dodatki takie jak wiórki kokosowe czy zmielone orzechy.

Wartość kaloryczna najczęściej grillowanych produktów

Boczek 100 g – 477 kcal

Karkówka 100 g – 205 kcal

1 bułka 60 g + 10 g masła czosnkowego – 252 kcal

Ryba 100 g (pstrąg) – 160 kcal

Pierś z kurczaka 100 g – 99 kcal

Cukinia 100 g – 17 kcal

Agnieszka Gabała

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *