Co piąty Polak wykazuje objawy depresji

Ankieterzy CBOS zapytali losową próbę ponad tysiąca dorosłych Polaków o depresję. Zadali pytania, na które każdy w Europie sam może w ciągu minuty odpowiedzieć na wielojęzycznej stronie https://ifightdepression.com/pl/autotest i okazało się, że co piąty Polak wykazuje przynajmniej łagodne objawy depresji, a mniej niż co setny objawy bardzo nasilone.

O badaniu opowiada jego kierownik dr Piotr Toczyski, krajowy konsultant metody EAAD-Best.eu i iFightDepression.eu w Polsce:

– Brak w minionych dwóch tygodniach przed ankietą jakichkolwiek objawów depresji wykazało w momencie badania 72,7 proc. ankietowanych Polaków. Łagodne objawy wykazało 14,2 proc, umiarkowane 4,3 proc., nasilone 2,2 proc., a wyraźnie silne objawy 0,7 proc. ankietowanych. Można więc powiedzieć, że co piąty Polak w tym badaniu wykazał objawy depresji. Nie jest to oczywiście kliniczna diagnoza depresji, taką bowiem stawia lekarz lub psycholog, uwzględniając także inne techniki diagnostyczne. Daje nam jednak wyobrażenie o tym, czego doświadczają mieszkańcy Polski w zakresie zdrowia psychicznego w rzeczywistości, którą nazywamy kruchą, niespokojną, nieliniową i niezrozumiałą.

Warto regularnie wykonywać samodzielny test przesiewowy https://ifightdepression.com/pl/autotest dla siebie lub wczuwając się w bliskie nam osoby. W wielu krajach Europy testy kwestionariuszowe wykrywające depresję leżą w każdej przychodni. Wchodząc do lekarza pierwszego kontaktu w jakiejkolwiek innej sprawie, pacjent ma już ze sobą wypełniony w poczekalni formularz, który lekarz przy okazji wizyty interpretuje. Jeżeli kwestionariusz zasugeruje depresję, lekarz rodzinny od razu sam prowadzi dalszą diagnozę. Podejmuje leczenie pacjenta albo zaleca pacjentowi wizytę u psychiatry, psychologa czy psychoterapeuty.

O jakie objawy pytali Polaków ankieterzy CBOS?

Opowiada dr Piotr Toczyski:

– Podobnie jak w zbliżonych badaniach GUS, uwzględniliśmy osiem z dziewięciu pozycji kwestionariusza PHQ-9 (Patient Health Questionnaire), który jest przeznaczony do przesiewowego wykrywania depresji. Pierwszym objawem jest niewielkie zainteresowanie wykonywanymi czynnościami lub odczuwanie niewielkiej przyjemności z ich wykonywania. Drugi to uczucie smutku, przygnębienia lub beznadziejności. Trzecim objawem są kłopoty z zaśnięciem lub przerywany sen, albo zbyt długi sen. Dalej na liście jest uczucie zmęczenia lub brak energii (objaw czwarty) i brak apetytu lub przejadanie się (objaw piąty). Szóstym objawem depresji jest poczucie niezadowolenia z siebie – lub uczucie, że jest się do niczego albo że osoba wypełniająca kwestionariusz zawiodła siebie lub rodzinę. Siódmym objawem są problemy ze skupieniem się, np. przy czytaniu gazety lub oglądaniu telewizji. A ósmym objawem, o który pytaliśmy, jest poruszanie się lub mówienie tak wolno, że inni mogliby to zauważyć. Albo wręcz przeciwnie – niemożność usiedzenia w miejscu lub podenerwowanie powodujące ruchliwość znacznie większą niż zwykle.

W kolejce do specjalistów trzeba czekać dłużej niż na wizytę u lekarza rodzinnego. Dlatego w Europie lekarze często dają pacjentom z łagodną depresją dostęp do warsztatów iFightDepression – darmowych, bo sfinansowanych ze środków Unii Europejskiej. Warsztaty te są przetestowane klinicznie. Te darmowe europejskie warsztaty, które można realizować pod okiem swojego lekarza pierwszego kontaktu, psychoterapeuty albo psychiatry, też już są dostępne w Polsce: https://tool.ifightdepression.com/pl-YO/login?languageswitch=1.

Depresja a korzystanie z internetu

A czy korzystanie z internetu nie pogłębia depresji? Wygląda na to, że nie. W badaniu dr. Piotra Toczyskiego okazało się, że internauci wręcz rzadziej deklarują przeżywanie ostatniego objawu depresji. 91 proc. twierdzi, że są od wolni od zmiany ruchliwości w porównaniu do 83 proc. pozostałej populacji, niekorzystającej z internetu. Internauci deklarują też więcej wolności od objawu czwartego, czyli uczucia zmęczenia lub braku energii. Nie doświadcza tego objawu 52 proc. internautów wobec niedoświadczających go 43 proc. osób pozostających poza internetem. Jednak internauci nieco gorzej śpią, różnica wyniosła 5 punktów procentowych.

Badanie dr. Piotra Toczyskiego jest jednym z elementów jego większego przedsięwzięcia badawczego “Izolacja społeczna w czasie epidemii a wycofanie projekcji na temat Internetu”, realizowanego na styku konsorcjów World Internet Project i EAAD-Best.eu w Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej.

Badanie zrealizowano w dniach od 30 maja do 9 czerwca 2022 roku na próbie liczącej 1050 osób (w tym:

61,6% metodą wywiadów w domach CAPI, 23,1% – telefonicznych CATI i 15,2% – internetowych CAWI).

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.