Co leczymy pieprzem?

Ziołolecznictwo to dziedzina medycyny, która zepchnięta została na dalszy plan. Chorzy często wolą leki syntetyczne, bo przynoszą szybki efekt. Zapominamy, że długoterminowe stosowanie ziół także działa terapeutycznie i to często na cały organizm.
Przyjmowanie ziół dobrze jest konsultować z lekarzem lub farmaceutą. Przede wszystkim dlatego, że substancje ziołowe mogą wchodzić w chemiczne interakcje z innymi przyjmowanymi przez nas lekami. Właśnie dlatego nie należy popijać lekarstw herbatą. Zawarte w niej garbniki hamują bowiem ich działanie lecznicze.

Wpływu ziół nie ludzki organizm nie należy bagatelizować. Wiele z roślin to przecież dające bardzo silne reakcje trucizny. Choć niektóre z nich, podawane w odpowiednich dawkach, także działają terapeutycznie. Takim przykładem może być naparstnica purpurowa. Zawarte w niej glikozydy stosuje się m.in. w leczeniu chorób serca.

Kupowanie ziół

– Zioła najlepiej kupować w sklepach zielarskich i aptekach od producentów krajowych. Ich produkty przygotowywane są zgodnie z obowiązującymi standardami, podlegają tzw. kontroli farmakopealnej. Polecam także sprawdzać, czy mamy do czynienia z lekiem, wyrobem medycznym czy suplementem diety. Te ostatnie, by zostać dopuszczone do obrotu, nie wymagają wszystkich badań. Zażywanie ich jest zatem pewnym ryzykiem – mówi Bogusława Mikołajczyk, biotechnolog, technik farmacji oraz wykładowca w Szkole Policealnej nr 1 i nauczyciel w Zespole Szkół Chemiczno-Medycznych i Ogólnokształcących w Tarnowskich Górach.

Ziołolecznictwo warto stosować równolegle z farmakoterapią. Chorzy na serce mogą przyjmować np. głóg, który wykorzystywany jest przy niewydolności serca, wprowadza jego prawidłowy rytm. Nie warto popadać w skrajność, czyli odrzucać całkowicie zioła z naszej terapii, czy też koncentrować się tylko na nich. Do ziołolecznictwa warto podejść jak do profilaktyki, którą można stosować już od dzieciństwa.

– Większość leków ziołowych dostępnych na polskim rynku zalecana jest dopiero dla dzieci powyżej 3. i 6. roku życia. Często jednak te same leki za granicą np. w Niemczech czy Francji podaje się dzieciom wcześniej. Wynika to wyłącznie z uwarunkowań prawnych. Dlatego niektórzy pediatrzy zalecają ziołolecznictwo już po pierwszym miesiącu życia. Mają bowiem wiedzę, że konkretne leki podawane są bezpiecznie młodszym dzieciom w innych krajach. Niemniej jednak podawanie ziół dzieciom zawsze należy konsultować z lekarzem – dodaje Bogusława Mikołajczyk.

Czystek i ostropest

Dzięki systematycznie podawanym ziołom można wpływać korzystanie na układ odpornościowy naszych pociech. Taką rolę spełni ekstrakt z czarnego bzu, maliny, jeżówka, zwana inaczej echinaceą, rutyna. – Zioła wzmacniające odporność należy dzieciom podawać przez cały rok z przerwami. Nie oznacza to rzecz jasna, że nasza pociecha nie będzie chorować. Dziecięcy układ immunologiczny, by w przyszłości jak najlepiej spełniał swoją funkcję, musi poznać bakterie i wirusy. Niemniej jednak dzięki ziołowej terapii przebieg ewentualnych infekcji nie będzie tak gwałtowny, a powikłania po chorobie będą mniejsze – dodaje Bogusława Mikołajczyk. Biotechnolog przestrzega przed stosowaniem u dzieci olejków eterycznych. Należy podawać je ostrożnie, zawierają bowiem związki fenolowe, które mogą uczulać.

Obecnie najmodniejszymi ziołami są czystek i ostropest. Ten pierwszy poprawia odporność, drugi zawiera substancje regenerujące wątrobę i zabezpieczające ją przed toksynami. Często nie doceniamy jednak ziół tradycyjnie już obecnych w naszych apteczkach. Jednym z nich jest melisa, która pita długotrwale i codziennie wycisza i przygotowuje organizm do fizjologicznego snu.

Co ciekawe właściwości lecznicze posiadają także przyprawy, które stosujemy na co dzień w kuchni. Dla przykładu pieprz zawiera kapsaicynę, która powoduje miejscowe przekrwienie. Dlatego stosuje się ją w maściach rozgrzewających, miejscowo jak lek przeciwbólowy. Takie przyprawy jak kminek czy koperek mają natomiast działanie wiatropędne, wpływają korzystnie na przemianę materii i perystaltykę jelit. Przyprawy jak oregano czy bazylia poprawiają łaknienie, powodują wzrost wydzielania się śliny i soków trawiennych, co przyspiesza trawienie. Ponadto imbir wykorzystuje się jako preparat przeciw mdłościom, proponowany kobietom w ciąży. Jest przy tym bezpieczniejszy niż wszelkie leki syntetyczne. – Jako ciekawostkę powiem, że są też przyprawy mające działanie psychoaktywne. Zalicza się do nich gałkę muszkatołową, która w większych niż tradycyjnych ilościach prowadzi do euforii, omamów czy urojeń, którym towarzyszom jednak stany lękowe – dodaje Mikołajczyk.

14 marca w tarnogórskim “Chemiku” odbył się już po raz trzeci turniej farmaceutyczny, skierowany do gimnazjalistów, uczniów szkół ponadgimnazjalnych i policealnych. Tym razem jego tematem przewodnim było ziołolecznictwo. W rywalizacji wzięło udział ok. 60 uczestników, nie tylko z powiatu tarnogórskiego. Wyniki będą znane 10 kwietnia.

Hanna Kampa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.