Co kryją małe oczka?

Dla rodzica ocena narządu wzroku i ustawienia gałek ocznych dziecka, które nie skończyło 3 miesięcy, jest bardzo trudna. Noworodek przez znaczną część doby śpi, a kiedy już się obudzi, to i tak często oczka zamyka.

Świeżo upieczeni rodzice zwykle skupiają się co najwyżej na kolorze oczu maluszka, które na początku, w przypadku dzieci rasy białej, w ponad 99% są niebieskie. Tęczówki wybarwiają się dopiero po ukończeniu 1 roku życia. Mimo to u wcześniaków pierwsze badanie okulistyczne wykonuje się jeszcze w okresie, kiedy przebywają w inkubatorze. Przyczyną bywa konieczność podawania dziecku tlenu. Zbyt wysokie stężenie powoduje podwyższenie ciśnienia parcjalnego tlenu we krwi. To z kolei może stymulować nieprawidłowy rozwój naczyń krwionośnych i patologię siatkówki. Z tego względu w niektórych przypadkach konieczne jest badanie dna oka oraz obwodu dna oka co 1-2 dni.

– Oczy noworodka i niemowlaka są niedojrzałe, gdyż swój rozwój płodowy kończą po ukończeniu przez dziecko 1 roku życia. Stąd pytanie, kiedy przychodzi czas na pierwsze badanie okulistyczne? Obecnie stosowane przenośne aparaty do badań pozwalają w 80% określić wielkość wady wzroku już u 4-5-miesięcznego niemowlęcia – wyjaśnia dr n. med. Lilianna Sokoła, kierownik Oddziału Okulistycznego Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego w Tarnowskich Górach.

U dziecka 1,5-2-letniego można już przeprowadzić komputerowe badanie wzroku. Wady refrakcji określa się też tradycyjną metodą skiaskopii, polegającą na obserwacji cienia poruszającego się w obrębie źrenicy podczas oświetlania oka. Z kolei rodzice, których pociecha nie wykazuje żadnych niepokojących objawów, na pierwszą kontrolę do okulisty powinni wybrać się między 3 i 4 rokiem życia dziecka. Wtedy maluch potrafi już sprawnie komunikować się z otoczeniem. Nazywa kolory i przedmioty. To ułatwia sprawdzenie, czy mamy do czynienia z fizjologiczną wadą wzroku, czy też z wadą refrakcji będącą wskazaniem do noszenia szkieł okularowych.

Pierwsze okularki

Pierwszym objawem, który powinien skłonić rodziców niemowlęcia do wizyty u lekarza okulisty, jest wystąpienie zeza po ukończeniu przez dziecko 3. miesiąca życia. W tym przypadku należy przeprowadzić badanie dna oka. Celem jest sprawdzenie, czy przyczyną zeza nie jest retinoblastoma – nowotwór gałki ocznej występujący przed ukończeniem 2 roku życia.

Zez może stać się przyczyną wady wzroku na jednym lub na obydwu oczach. A ponieważ niemowlę spogląda na osoby i przedmioty znajdujące się w odległości max. 20-40 cm, zez dodatkowo może się pogłębiać. – Duży zez, zwłaszcza zbieżny, któremu towarzyszy wada refrakcji, jest wskazaniem do przepisania dziecku okularów korygujących wadę wzroku i wyrównujących kąt widzenia. Rezygnuje się z nich w czasie, kiedy dziecko zaczyna wstawać i uczy się chodzić. W wyniku upadku szkło mogłoby spowodować niebezpieczną ranę perforującą gałki ocznej. Okulary zakłada się ponownie, kiedy dziecko już pewnie chodzi. Zwykle między 16. a 18. miesiącem życia – wyjaśnia dr Sokoła.

Sama wada wzroku u małego dziecka nie jest wskazaniem do noszenia okularów. 95% noworodków rasy białej przychodzi na świat z fizjologiczną nadwzrocznością rzędu +2-+2,5 dioptrii. Dodatkowo zdolność akomodacyjna soczewki oka niemowlęcia sięga około 20 dioptrii! Dlatego każde badanie wzroku u dziecka wymaga porażenia akomodacji. Nierzadko zdarza się też, że po kilku miesiącach noszeniu okularów, podczas wizyty kontrolnej, wada okazuje się być nawet o 1,5 dioptrii wyższa. To efekt zmniejszenia napięcia akomodacji.

Uwaga rodzice!

Aby leczenie przyniosło efekt, niezbędna jest współpraca okulisty z rodzicami. – Rodzice muszą mieć świadomość, że jeśli nie ma anatomicznych przeszkód w budowie oka, niedowidzenie i zez w 90% są uleczalne. Jest tylko jeden warunek. Leczenie musi być rozpoczęte najpóźniej między 3. a 4 rokiem życia. Osiągnięcie pełnej ostrości widzenia następuje w wieku 6-7 lat. Do tego wieku kształtuje się się też widzenie stereoskopowe w mózgu. Dlatego kiedy rodzice na pierwszą wizytę przychodzą z dzieckiem 5-letnim, może okazać się, że na leczenie jest już za późno – przestrzega dr Sokoła.

Maluch może nie być świadomy, że jednym okiem nie widzi bądź ma na nim wadę rzędu -10 dioptrii. Dlatego istotną rolę odgrywają też wizyty u lekarza pediatry, który podczas standardowego badania z wykorzystaniem tablicy obrazkowej jest w stanie określić, czy maluch jednym okiem nie widzi dużo słabiej niż drugim. Podobny “test” może wykonać każdy rodzic. Wystarczy, np. podczas spaceru, zasłonić dziecku najpierw jedno, a potem drugie oko, jednocześnie zachęcając do spoglądania na obiekt znajdujący się 2-3 m dalej. Cała dłoń powinna opierać się na kościach oczodołu, tak aby nie uciskać gałki ocznej. W przypadku dużej wady przy próbie zasłonięcia zdrowego oka maluch zdecydowanie zaprotestuje, aby nie utracić kontaktu z otoczeniem.

Wpatrzeni w smartfony

Występowanie wad wzroku i chorób oczu u dzieci niestety idzie w parze z postępem technologicznym. Ekrany monitorów, tabletów i telefonów komórkowych, będące źródłem promieniowania elektromagnetycznego, niekorzystnie wpływają na narząd wzroku i stymulują krótkowzroczność. Dlatego choć starszych dzieci nie można od tego typu urządzeń całkowicie odciąć, warto ograniczyć czas ich użytkowania.

– Zwróćmy też uwagę, w jakich warunkach dziecko odrabia lekcje, czyta czy rysuje przy biurku. Nieodpowiednia wysokość blatu czy źle dobrane krzesło powoduje szkodliwe dla oczu wyrównawcze ustawienie głowy. Równie istotne jest odpowiednie oświetlenie. Matowe, rozproszone, ale też nie zbyt mocne. Tak aby promień odbity od kartki nie powodował olśnienia i zmęczenia narządu wzroku – wymienia dr Sokoła.

Najbardziej efektywną i naturalną gimnastyką dla małych oczu jest aktywność na świeżym powietrzu. Podczas zabawy dziecko odbiera różnorodne bodźce. Dostrzega różne kolory i patrzy zarówno do dali, jak i do bliży, a nie tylko wpatruje się się w oddalony o kilkanaście centymetrów ekran.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *