Ciepła szukaj w lodówce

Czarna herbata, nawet ta gorąca, działa wychładzająco – podobnie jak mleko. Nie rozgrzeje nas też surówka warzywna i większość owoców. Co warto zjeść przed wyjściem z domu, by łatwiej znieść zimowe chłody?
Choć wzrost popularności karpia w ostatnich tygodniach roku w dużej mierze wynika ze świątecznej tradycji, istnieje też inny argument za spożywaniem tej ryby w chłodne, zimowe dni – karpia można zaliczyć do grupy produktów rozgrzewających. Podobnie jak kojarzone z listopadem i grudniem gęsina oraz indyk, ale również wołowina, jagnięcina czy baranina.

Rozgrzewające właściwości powyższych produktów “podkręcą” niektóre przyprawy, zwłaszcza te pikantne: pieprz kajeński, chilli, imbir, czarny pieprz, gorczyca, ale też np. tymianek, majeranek, rozmaryn, estragon, kminek, cząber czy gałka muszkatołowa.

Zimowe śniadanie

Choć większość z nas chętnie rozpoczyna dzień od aromatycznej kawy, warto wiedzieć, że kubek tego gorącego napoju wcale nas nie rozgrzeje, chyba że w wersji “korzennej”, z dodatkiem odpowiednich przypraw. Takich właściwości nie ma też zielona, owocowa ani czarna herbata. Ta ostatnia, gorąca i osłodzona, w krajach arabskich jest nawet podawana jako napój ochładzający organizm w czasie największych upałów. By skutecznie się rozgrzać, lepiej przyrządzić szklankę herbaty z lipy, imbirowej, tymiankowej lub czarnej z jaśminem.

Może zatem kakao? To już lepszy wybór, pod warunkiem że zostanie przyrządzone na wodzie, najlepiej z odrobiną miodu, cynamonu czy pieprzu kajeńskiego. Mleko, tak jak wszystkie produkty zaliczane do nabiału, ma właściwości wychładzające.

Z tego względu w czasie mrozów również owsiankę lepiej przyrządzić na wodzie, z dodatkiem miodu i aromatycznych przypraw. Płatki owsiane mają właściwości rozgrzewające, podobnie jak brązowy ryż, kasza gryczana, jaglana i kukurydziana.

Energia z warzywniaka

Choć powszechnie wiadomo, że zimą wskazane jest spożywanie dużych ilości warzyw i owoców, przede wszystkim w celu podniesienia odporności organizmu, to większość z nich nie rozgrzewa, tylko wychładza. Wśród warzyw właściwości rozgrzewające mają jedynie cebula, czosnek i por. Jeśli chodzi o inne produkty, po które warto sięgnąć zimą – kapustę, buraki, seler, marchewkę, pietruszkę, kalafior, groch czy czarną rzepę, w mroźne dni najlepiej przyrządzić z nich zupę, ugotować lub udusić, zwłaszcza z dodatkiem rozgrzewających przypraw. Natomiast nawet najostrzejszy pieprz nie zmieni wychładzających właściwości surowych warzyw, serwowanych w formie surówki.

Z kolei wśród owoców w naturalnej postaci rozgrzeją nas tylko daktyle. Pozostałe owoce wyłącznie wychładzają – aby to zmienić, można spożywać je w formie kompotu osłodzonego miodem, z dodatkiem przypraw lub zapiec w piekarniku. Zima to też dobry czas na wycieczkę do domowej spiżarni w poszukiwaniu dżemów i powideł, np. śliwkowych, morelowych czy gruszkowych. Najzdrowsze są te bez cukru, dosłodzone miodem.

Agnieszka Gabała

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.