Chodzić trzeba umieć

Z popularnej formy aktywności nordic walking staje się równie powszechną formą rehabilitacji. Mimo to marsze z kijami wciąż nie są dla każdego.

Chód to naturalna forma ruchu każdego człowieka. Mimo to chodzimy coraz rzadziej, a ze spacerów rezygnujemy na rzecz siedzącego trybu życia, samochodów i komunikacji miejskiej. Niepokojąca tendencja już znalazła odzwierciedlenie w wynikach badań. Jeszcze w latach 80. XX wieku Światowa Organizacja Zdrowia pozycję siedzącą uznała za najbardziej niekorzystną.

Obecnie w ramach profilaktyki zdrowotnej przeciętnego Polaka zachęca się do jakiejkolwiek aktywności, niekoniecznie wymagającej imponującej sprawności, kondycji czy sprzętu sportowego. Właśnie te warunki spełnia nordic walking, który coraz częściej zaleca się także pacjentom w trakcie rehabilitacji.

Maszeruj na zdrowie

Rekreacyjne spacery z kijami uważa się za najbezpieczniejszą formę aktywności, która może być stosowana praktycznie w każdej grupie schorzeń i dysfunkcji. – Oczywiście zawsze warto skonsultować się w tej kwestii z lekarzem lub fizjoterapeutą. Jednak nie zmienia to faktu, że nordic walking wykorzystujemy na każdym z oddziałów – zarówno w rehabilitacji kardiologicznej, jak i ogólnoustrojowej czy neurologicznej. Zawsze pod nadzorem fizjoterapeuty z uprawnieniami instruktora – podkreśla dr n. kf. Krzysztof Mehlich, zastępca dyrektora ds. fizjoterapii w Górnośląskim Centrum Rehabilitacji “Repty” w Tarnowskich Górach.

Na terenie placówki utworzono dwie oznaczone trasy nordic walking: krótszą na dystansie ok. 600 m i dłuższą, blisko 1000 m, na których odbywają się zajęcia. W przypadku niepogody kuracjusze trenują w sali gimnastycznej.

Grunt to postawa

Choć na pierwszy rzut oka spacery z kijami to żadna sztuka, wymagają przynajmniej podstawowej wiedzy. – Pokaźna część amatorów nordic walkingu, którzy swojej przygody z kijami nie rozpoczynali pod okiem instruktora, popełnia poważne błędy. Należy do nich nieprawidłowa postawa ciała: ułożenie tułowia, ustawienie rąk, zbyt duże pochylenie głowy, a także nieprawidłowe prowadzenie kija, zła koordynacja pracy kończyn górnych i dolnych oraz zbyt duże napięcie ciała – wymienia dr Mehlich.

Wspomniane błędy nie tylko umniejszają korzyści płynące z ćwiczeń. Mogą prowadzić do bólów kostno-mięśniowych i silnego zmęczenia, które skutecznie utrudniają treningi.

– W przypadku każdej formy aktywności istnieją przeciwwskazania do jej stosowania – zwłaszcza gdy w grę wchodzi rehabilitacja. Choć nordic walking jest rekreacyjną formą ruchu, a użycie kijów daje większe uczucie pewności, treningi odradza się w przypadku nieustabilizowanego ciśnienia czy deformacji układu kostno-stawowego. Z uwagi na bezpieczeństwo, warto zasięgnąć konsultacji również w przypadku chorób przewlekłych czy we wczesnych okresach pooperacyjnych – podkreśla dr Mehlich.

Agnieszka Gabała

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *