Azjaci rzadko bywają otyli

Trzy dni rozmawiano o jedzeniu, produktach, nowinkach w branży żywnościowo-hotelarsko-restauracyjnej. W Katowicach odbyły się targi Food Show, gratka dla tych, którzy w kuchni czują się jak ryby w wodzie.
Na targach wystąpiło ponad 100 prelegentów, przyjechało około 3 tys. przedstawicieli branży, a imprezę odwiedziło 10 tys. gości, którzy przyjechali do Katowic na dzień otwarty w niedzielę, 11 marca. Nic dziwnego, targi były dobrą okazją do zapoznania się z tym, co w nowoczesnej kuchni znaleźć się powinno. Obserwując to, co pokazano podczas imprezy, menu nasze codzienne powinno być zdrowe, oparte na najwyższej jakości produktach i smaczne.

Zanim jednak do menu przejdziemy, watro zwrócić uwagę na to, co podczas jednego ze spotkań powiedział Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności. Stwierdził, że wykonaliśmy swego rodzaju zwrot i po zachłyśnięciu się nowościami, często nie mającymi w naszym kraju większych tradycji, wracamy do żywności tradycyjnej. I widać to nie tylko w ofercie, w składzie produktów, w jakości wędlin i innych artykułów żywnościowych. Widać to także w produktach tzw. pre-cooked, czyli przygotowanych do odgrzania w domu.

Żywność “naturalna”

Odwiedzając targi, miało się wrażenie, że Polska promuje się produkcją i eksportem żywności. I słusznie, bo zdrowe produkty stają się powoli naszą wizytówką. Na stoiskach królowało więc słowo “naturalne”, a informacja o tym, że prezentowane artykuły są ekologiczne, pozbawione konserwantów, była praktycznie wszędzie. Nawet tam, gdzie prezentowali swoje wyroby właściciele niewielkich browarów, czy dystrybutorzy piwa limitowanych serii znanych koncernów piwowarskich.

Kolejna refleksja jest taka, że dziś mówiąc o dobrym jedzeniu, ma się na myśli jedzenie, które jest i zdrowe, i smaczne. Czasy, kiedy zdrowe oznaczało rozrobioną papkę z wody i płatków owsianych odchodzą w słuszną niepamięć. Teraz, gdy sklepowe półki pełne są produktów polecanych przez specjalistów od zachowania linii osy, kiedy dostanie się wszystko, o czym tylko się zamarzy, rzeczywiście dosłownie żonglować smakiem. Pokazała to na przykład Daria Ładocha, znana kulinarna blogerka, telewizyjna osobowość w dziedzinie kuchni. Na targach, wspólnie z dwójką uczestników programu MasterChef Junior przedstawiła, jak przygotowywać dania kuchni tajskiej. Są co prawda tacy, którzy twierdzą, iż kuchnia azjatycka jest tłusta i ciężka, ale konia z rzędem temu, kto udowodni, że narody Azji są in gremio otyłe. Nie są, bo w menu jest dużo warzyw, drobiowego mięsa, owoców morza, ryb. Nie jada się zapychających “wypełniaczy”, np. ziemniaków.

Żywieniowe mity

Kto już popróbował sera, wędlin, napił się świeżego mleka, skosztował kraftowego piwa, mógł porozmawiać z producentami żywności, poradzić się ekspertów zdrowego żywienia. Wielu pytało np. o kulinarne mity. Krążą ich tysiące, a im więcej w środkach masowego przekazu pojawia się kuchennych ekspertów, tym i mitów pojawia się więcej. Tymczasem tak naprawdę osobom tym wierzymy nie ze względu na ich wyjątkowe kompetencje, a dlatego, że są sławne. Proponowane przez niektórych produkty wcale nie są tak “genialne”, np. olej kokosowy ma ponoć gorsze właściwości od naszego oleju rzepakowego. Andrzej Gantner podawał jako przykład żywieniowego mitu i jego konsekwencji popularność produktów bezglutenowych. Tymczasem  w Polsce mamy tylko około 2 proc. osób z celiakią.

 

Jacek Tarski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.