Tanie okulary z marketu, to pułapka dla oczu

Okulary można kupić w aptece, na bazarze lub w odzieżowej sieciówce. Szybciej, taniej i bez wizyty u optyka czy okulisty. Tylko co na to nasze oczy?

Stając przed półką pełną okularów z metką, przeciętny klient najpierw szuka “swoich plusów”. Potem przymierza, sprawdza, w których najlepiej widzi, jaka oprawka w miarę dobrze leży. I choć efekt jest daleki od ideału, niska cena produktu rekompensuje pewne niedogodności. Bo “okulary to okulary” i “to tylko do czytania”. Nie dziwi fakt, że statystyczny Polak optyka czy okulistę umieszcza na drugim miejscu w kategorii “najstraszniejszych” specjalistów, zaraz za dentystą i zrobi wiele, by uniknąć wizyty. Problem w tym, że różnica między okularami, które wybiera sobie sam, a faktyczną wadą, wynosi nawet 2 dioptrie – a to już nie jest obojętne dla oczu.

Okulary z marketu

Nie ma znaczenia, czy kupujemy je w markowym sklepie, czy w aptece – gotowe okulary są produkowane masowo, a więc nie są indywidualnie dopasowane do potrzeb użytkownika. – Aby prawidłowo dobrać okulary, trzeba wykonać badanie wzroku. Tylko wtedy jesteśmy w stanie określić wadę refrakcji i odpowiednio wycentrować szkła, i to nieraz inaczej w przypadku prawego i lewego oka. W przypadku tzw. gotowych okularów obydwie soczewki mają taką samą moc, ponadto nie mają korekcji cylindrycznej, przez co nie korygują astygmatyzmu – wylicza Partyk Zdebik, dyplomowany optometrysta, właściciel salonu optycznego w Tarnowskich Górach.

“Marketowe” okulary nie są produktem medycznym i nie przechodzą testów laboratoryjnych. Nie posiadają też antyrefleksu, filtrów UV, które  odgrywają znaczącą rolę w profilaktyce zaćmy ani powłok chroniących oko podczas wielogodzinnej pracy przy komputerze.

Okulary nie tylko dla urody

Ale szkła to nie wszystko, równie istotne są oprawki. – Zwykle są produkowane z najniższej jakości materiałów. Często nie jest zachowany odpowiedni kąt nachylenia oprawy, soczewki są źle osadzone, a zauszniki uciskają głowę lub z niej spadają – wymienia menedżer salonu Angelika Marchewka.

– Długotrwałe noszenie okularów z soczewką niedopasowaną do rozstawu źrenic, z nieprawidłowym kątem nachylenia szkieł, wymusza nienaturalne ustawienie gałek ocznych. A to nierzadko powoduje znaczne pogłębienie wady wzroku i inne trudne do odwrócenia skutki, które nieraz wymagają żmudnej i kosztownej rehabilitacji – dodaje Patryk Zdebik. Do efektów ubocznych długotrwałego stosowania gotowych okularów można “dorzucić” zeza, przykurcz akomodacji i zaburzenie ruchów gałek ocznych.

Dlaczego zatem produkowane masowo okulary w ogóle znajdują się w sprzedaży? Odpowiedź można znaleźć na ulotkach, które zgodnie z prawem powinny być do nich dołączane. To okulary jednorazowe, nieprzeznaczone do długotrwałego czy wielokrotnego użytku. Można je kupić w sytuacji, gdy te dobrane przez specjalistę akurat zostały w domu, a bez jakichkolwiek okularów nie przeczytamy treści dokumentu w urzędzie czy nie skorzystamy z telefonu. Ale po powrocie do domu należy sięgnąć po swoje, bezpieczne okulary.

 

Agnieszka Pęcherz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.